Media społecznościowe budzą coraz większe kontrowersje
Media społecznościowe mają coraz większy wpływ na młodych ludzi. Szczególnie chińska platforma TikTok budzi od lat wielkie kontrowersje. W Stanach Zjednoczonych od wielu miesięcy trwa gorąca dyskusja na temat chińskiego giganta wśród social mediów. Duże kontrowersje budzą struktury właścicielskie z Chin, którym zarzucane są nawet działania szpiegowskie. W marcu ub. roku Komisja Europejska zakazała urzędnikom instalowania aplikacji na telefonach, na których znajdują się poufne informacje. Natomiast wiosną tego roku Senat Stanów Zjednoczonych dał dziewięciomiesięczne ultimatum władzom platformy, by tym czasie dokonano sprzedaży swoich operacji w USA jednej z amerykańskich firm. Jeśli to się nie stanie, TikTok może zostać zbanowany na terenie USA.
Zobacz również:
Ponadto wiele krajów debatują na temat potencjalnej szkodliwości TikToka na młodych użytkowników internetu. Przede wszystkim publicznej dyskusji poddawany jest coraz krótszy czas skupienia młodych ludzi wywołany krótkimi formami na TikToku. Kolejne badania wskazują, że przedstawiciele pokolenia Z mają coraz większe trudności z utrzymaniem koncentracji, a to w konsekwencji niesie za sobą wiele negatywnych skutków, jak chociażby trudności w nauce i przyswajaniu wiedzy.
Dowiedziono także, że negatywny wpływ na zdrowie psychiczne ma także Instagram. Teraz australijski parlament pochylił się bardzo mocno nad kwestią dostępności mediów społecznościowych wśród młodych ludzi. Przegłosowano właśnie bardzo istotną zmianę.
Australia zagłosowała za zmianami ws. mediów społecznościowych
Otóż 28 listopada jest bardzo ważnym dniem dla młodzieży w Australii. Tamtejszy parlament zagłosował za zakazem korzystania z mediów społecznościowych przez osoby, które nie ukończyły 16. roku życia. Jest to ogromna rewolucja dla młodych ludzi, którzy w znacznie niższym wieku stawiali "pierwsze kroki" w mediach społecznościowych. Większość takich serwisów dozwolona była od 13. roku życia, więc teraz przesunięto w Australii tę granicę aż o trzy lata. Ponadto platformy mają nakaz zapłaty kary, jeśli nie zrobią odpowiednich zabezpieczeń, by uniemożliwić korzystania z serwisów poniżej ustalonej granicy wiekowej na terenie Australii.
Jak na razie nie wiadomo, czy Polska podąży australijskim śladem. Spośród krajów europejskich głośno było o przykładzie francuskim, gdzie istnieje zakaz korzystania z mediów społecznościowych poniżej 15. roku życia, czyli nieco inaczej niż w Australii. Na razie polscy politycy nie wygłaszali podobnych postulatów, więc nic nie wskazuje na to, by młodzież miała w naszym kraju bardziej ograniczony dostęp do tego typu platform. Jednak wraz z decyzjami w różnych krajach, może się to zmienić.










