Reklama

Popularne kłamstwa twórców gier wideo

Kłamstwo nr 4: O gotowej lub niemal gotowej grze

Reklama

Niektórzy twórcy wydają na świat gry, które jeszcze przynajmniej przez jakiś czas nie powinny opuszczać ścian danego studia. Najlepszy przykład - Fallout 76. Sieciowa produkcja Bethesdy miała być spełnieniem marzeń fanów, tymczasem tuż po premierze ruszyła lawina błędów i wpadek tak duża, że nie było widać jej końca.

Nieco inna sytuacja jest wtedy, gdy twórcy twierdzą, że ich gra jest prawie gotowa, ale potrzebują jeszcze trochę czasu i środków, w związku z czym publikują ją w tzw. early access. Gracze mogą ją już kupić i grać w jej wczesną wersję (a po premierze w "pełniaka"), zaś deweloper otrzymuje niezbędny zastrzyk pieniędzy. Co w tym złego?

Nic. Gorzej, jeśli okazuje się, że dana produkcja wcale nie jest bliska ukończenia (Chrisie Robertsie, chyba nikt nie pobije ciebie i twoich 340 milionów dolarów zebranych na Star Citizena, który po wielu latach wciąż nie jest gotowy) albo... nigdy nie powstaje.

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje