Zainteresowanie, owszem, było ogromnie, do tego stopnia, że przerosło oczekiwania światowego koncernu. Przeznaczone do promocji zapasy kart wyczerpały się, ale nie jak zakładano - w ciągu trzech dni - tylko już po kilkunastu godzinach, co doprowadziło do zakończenia kampanii przed czasem.
W oświadczeniu, przetłumaczonym z języka japońskiego przez redakcję "IGN", McDonald's wystosował przeprosiny do konsumentów i pracowników.
Głęboko przepraszamy naszych klientów, którzy regularnie korzystają z restauracji McDonald's, a także naszą obsługę sklepową i wszystkich innych za wszelkie niedogodności spowodowane kampanią z kartami Pokémon w zestawie Happy Meal
Limitowane karty Pokemon
W ramach sierpniowej promocji Happy Meal w Japonii klienci w zestawach otrzymywali dwie kolekcjonerskie karty do gry Pokemon TCG. Pierwszą z nich była wspomniana wcześniej karta Pikachu, która przedstawia kultowego bohatera siedzącego przy restauracyjnym stoliku z burgerem. Druga karta dobierana była losowo z puli obejmującej takie stworki jak: Sprigatito, Fuecoco, Quaxly, Ralts i Riolu. Pomimo tego, że wszystkie karty, poza Pikachu, były przedrukami z wcześniejszych edycji, wszystkie zostały opatrzone charakterystycznym logo McDonald's, które w pewnym sensie także im nadaje limitowany charakter.
Problem marnotrawstwa
Zakończenie promocji przed czasem było do przewidzenia, ale konsumenci zwracali uwagę na znacznie poważniejszych problem. W mediach społecznościowych zaroiło się od materiałów dokumentujących smutną sytuację w punktach popularnej sieci. Przed lokalami ustawiały się długie kolejki, w których dochodziło do kłótni i przepychanek, ale najgorsze było to, że wielu klientów zamawiało "hurtową" ilość zestawów wyłącznie w celu zdobycia kart.
Efekt? Część Happy Mealów przeznaczona do jedzenia była porzucana dosłownie wszędzie. Skalę marnotrawstwa można było zaobserwować w relacjach internautów, w tym wpisie jednego z użytkowników platformy x.com.
Wyrzucono torbę z McDonald's z jedzeniem wciąż w środku. Prawdopodobnie ktoś kupił mnóstwo zestawów Happy Meal dla zabawek Pokémon i wyrzucił jedzenie nie jedząc go, ale to po prostu zbyt okropne
Wszystkie tego rodzaju incydenty spotkały się z jednoznaczną falą krytyki wśród klientów.
Scalperzy w akcji
Jak łatwo można się domyślić znaczne części kolejek do McDonald's wypełniały grupy tzw. scalperów, czyli nieuczciwych handlarzy, którzy chcieli wykorzystać ogromny popyt do szybkiego zarobku. Karty niemal w trybie natychmiastowym trafiły do popularnego serwisu aukcyjnego eBay, gdzie aktualnie, chcąc nabyć pojedynczą kartę, trzeba liczyć się w kosztem ok. 200 zł. Kwota rośnie wraz ze stanem jakości - te najlepiej zachowane wycenione zostały na ok. 1 000 zł. Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy limitowane gadżety dodawane do zestawów Happy Meal stają się celem dla chciwych sprzedawców. Podobna sytuacja miała miejsce całkiem niedawno przy okazji promocji związanej z postaciami z mangi i anime Chiikawa.
Promocje poza kontrolą
Promocja McDonald's Japan z zabawkami inspirowanymi mangą i anime Chiikawa miała być atrakcją dla najmłodszych, ale szybko wymknęła się spod kontroli. Pierwsza tura, rozpoczęta 16 maja 2025 roku, miała potrwać do 22 maja, ale zakończyła się po zaledwie trzech dniach, a druga, która wystartowała 23 maja wyczerpała zapasy w mniej niż dobę. Planowana trzecia fala dropu już się nie odbyła - została całkowicie odwołana. Fast foodowy koncern przeprosił klientów, informując że produkty są niedostępne. Jednak w rzeczywistości na rezygnację wpływ mieli scalperzy, którzy całkowicie zdominowali zamówienia w tym czasie - kupowali oni dziesiątki Happy Meali wyłącznie dla gadżetów, często porzucając jedzenie w restauracjach. Nie pomógł nawet wprowadzony limit czterech zestawów na osobę, całą sieć zalały zdjęcia i nagrania dokumentujące skalę marnotrawstwa.
Zabawki, tak jak w przypadku Pokemonów, natychmiast pojawiły się na aukcjach internetowych, gdzie ceny czterech figurek osiągały poziom 100 dolarów (ok. 400 zł). Według raportów, duża część spekulantów pochodziła z Chin, a w mediach społecznościowych chwalono się zakupem nawet setek zestawów - rekordzista opublikował zdjęcie z 300 pudełkami! Z założenia prosta kampania wizerunkowa przerodziła się w chaos, a wielu klientów, także dzieci, nie miało szans zdobyć upragnionej zabawki w restauracji.
Nowe zasady dystrybucji
Sieć McDonald's wyraziła swoje ubolewania, licząc, że nowe zasady zakupów pozwolą uniknąć powtórki z sytuacji, które wywołały chaos w restauracjach i falę krytyki w sieci.
Serdecznie przepraszamy klientów, którzy z niecierpliwością oczekiwali wspólnych posiłków z dziećmi, wnukami lub przyjaciółmi, za wszelkie niedogodności wynikające z ograniczeń zakupowych. Będziemy stale weryfikować i usprawniać nasze metody sprzedaży oraz wdrożone rozwiązania, biorąc pod uwagę głosy klientów i pracowników naszych placówek
Przed kolejną promocją McDonald's wprowadził szereg ograniczeń. Z oferty usunięto karty, a do Happy Meali dołączano jedynie zabawki Pokemon. Dodatkowo sieć wprowadziła następujące limity:
- sprzedaż maksymalnie tech zestawów Happy Meal na jedną grupę (wcześniej limit dot. pojedynczej osoby),
- przy próbie zakupu czterech zestawów lub więcej, zamówienie mają być anulowane,
- zakaz wykonywania połączeń telefonicznych do poszczególnych punktów sieci w celu ustalenia dostępności dołączanych do zestawów gadżetów,
- zakaz kupowania zestawów w celu odsprzedaży,
- zakaz wyrzucania lub niewłaściwego obchodzenia się z jadalną częścią zestawów Happy Meal,
- możliwość odmówienia obsługi klientom, którzy nie przestrzegają ogólnie przyjętych zasad zachowania.
Odmówimy zakupu klientom, którzy nie przestrzegają powyższych zasad i manier. Prosimy o powstrzymanie się od działań powodujących niedogodności, takich jak niewłaściwe obchodzenie się z zakupioną żywnością, nadmierne żądania wobec personelu oraz nieautoryzowane filmowanie wewnątrz sklepu
Czy podjęte przez popularną firmę kroki wpłyną pozytywnie na uspokojenie sytuacji podczas kolejnych kampanii promocyjnych w przyszłości? To wydaje się mało prawdopodobne. Zaproponowane działania, chociaż całkowicie słuszne, mogą okazać się bardzo uciążliwe w "egzekucji". Dla wielu kolekcjonerów niektóre zestawy Happy Meal są czymś więcej niż miłym dodatkiem do posiłku, stają się prawdziwym obiektem pożądania, za który są gotowi wiele zapłacić, a scalperzy prawdopodobnie i tak znajdą sposób, by obejść nowe zasady.











