MrBeast, czyli Jimmy Donaldson to największy YouTuber na świecie, mogący pochwalić się przeszło 150 mln subskrybentów na swoim oficjalnym kanale. Wszystkie przedsięwzięcia realizowane przez tego twórcę nie pozostają bez echa i licznie komentowane są przez Internautów.
Kilka dni temu sieć obiegła informacja, że popularny Amerykanin wykupił dla swojej rodziny i pracowników, z którymi współpracuje, kilka okolicznych domów w południowo-wschodniej części miasta Greenville, dokładnie w miejscu, w którym dorastał twórca. Szacunki wskazują, że na zakup nieruchomości wydał on ponad 2 mln dolarów. Choć domy nie wyróżniają się przepychem i bogactwem, działania MrBeasta zostały szeroko skrytykowane przez użytkowników sieci.
Jaki cel przyświecał w wykupie niemal całego sąsiedztwa przez Donaldsona? Przede wszystkim skrócenie czasu dojazdów u pracowników i lepszą koordynacją w pracy. Finalnie to właśnie od pracowników zależało, czy zechcą się wprowadzić do nowego lokum. Wśród komentarzy w Internecie wyczytać można wiele negatywnych słów o tej akcji. Niektórzy wystosowali konkretne zarzuty o... uprawianie sekciarstwa.
Co za miły człowiek, z pewnością dyrektor generalny kupujący domy i tworzący dzielnice dla rodzin swoich pracowników nie ma żadnego historycznego znaczenia ani tła
Na ten komentarz MrBeast postanowił zareagować. "Tylko ja mogę być usuwany z przestrzeni publicznej za dawanie ludziom miejsca do życia bez żadnych zobowiązań. Wszystkie te miastowe tweety nie mają sensu, po prostu pomagałem niektórym osobom" - krótko odpisał najpopularniejszy na świecie YouTuber.










