JDM: Japanese Drift Master nadchodzi wielkimi krokami
Na temat nadchodzącej polskiej gry wyścigowej wiemy już całkiem sporo. Akcja JDM rozgrywać się będzie w fikcyjnej prefekturze Guntama, inspirowanej górzystymi regionami Japonii. Gracze będą mogli eksplorować różnorodne lokacje, od neonowych ulic miejskich, przez malownicze górskie przełęcze, aż po wiejskie drogi. Produkcja studia Gaming Factory ma oferować zarówno wyzwania dla bardziej obytych z grami wyścigowymi graczy, jak i przystępność dla początkujących użytkowników - dzięki systemowi simcade, który łączy elementy symulacji i zręcznościowej zabawy.
Gracze wcielą się w Toumę, młodego Polaka, który wyrusza do Japonii, aby spełnić swoje dziecięce marzenie o tym, aby zostać drifterem. Opowieść jest pełna emocjonalnej treści, dużej dozy rywalizacji oraz trudnych wyborów, fabułę wzbogacają komiksowe przerywniki w stylu mangi. Wiele wskazuje na to, że kampania będzie ciekawym elementem całości. Popularne gry wyścigowe niejednokrotnie miały problemy z napisaniem ciekawej fabuły, zatem może być to aspekt, który zwróci uwagę szerszego grona konsumentów.
Gra, tworzona we współpracy z firmą wydawniczą 4Divinity. Oferuje realistyczną fizykę jazdy i licencjonowane samochody marek takich jak Nissan, Mazda i Subaru. Wszystkie pojazdy zostały odwzorowane z dbałością o detale - od osiągów, po charakterystyczne dźwięki silników. W przyszłości do gry powinny trafić kolejne licencjonowane pojazdy, niewykluczone, że nastąpi to jeszcze przed premierą. O szczegółach tworzenia więcej powiedział Mateusz Adamkiewicz - prezes studia Gaming Factory.
Prace nad naszym flagowym projektem - Japanese Drift Master - trwają od kilku lat, w ostatnich miesiącach znacząco przyspieszyły. Patrząc na to, jak gra się prezentuje, jestem przekonany, że ma szansę stać się jednym z najważniejszych wydarzeń na rynku gier wideo w 2025 roku. Jesteśmy świadomi, że gracze oczekują nie tylko doskonałej mechaniki, ale i wyjątkowego doświadczenia, a my zamierzamy im to dać
Poznaliśmy datę premiery "polskiego Need for Speeda"!
Do tej pory data premiery Japanese Drift Master była owiana tajemnicą. Jedyne, co było podane do wiadomości publicznej, to plany o wypuszczeniu gry wiosną 2025 roku. Żadne konkrety jednak nie padały i można było jedynie spekulować na temat tego, kiedy pełna wersja "ściganki" trafi do sklepów. W poniedziałek 27 stycznia jedna z największych zagadek została rozwiązana. Twórcy ogłosili datę premiery jednej z najbardziej oczekiwanych polskich gier pierwszej połowy 2025 roku.
Kończymy prace nad optymalizacją oraz ustawieniami graficznymi. Z niecierpliwością odliczamy dni do premiery, którą zaplanowaliśmy 26 marca bieżącego roku
W ubiegłym roku polskie studio zdecydowało się na opublikowanie prologu gry, czyli początkowej wersji kampanii fabularnej. Ta jednak początkowo nie spotkała się z dobrym odbiorem ze strony pasjonatów wirtualnych wyścigów samochodowych. Narzekano głównie na optymalizację czy nieco sztywną fizykę modelu jazdy. Gaming Factory szybko zareagowało i wniosło pewne poprawki. Szef studia komentuje, że trudne doświadczenie było jednak bardzo cenne na przyszłość.
Z perspektywy czasu uważam, że doświadczenie związane z wydaniem prologu było dla nas bezcenne i radykalnie wpłynęło na finalną wersję gry. Potwierdzam pojawiające się plotki, iż przeszliśmy na nowszą wersję silnika - Unreal Engine 5. Pod względem graficznym i optymalizacyjnym gracze zobaczą zupełnie inną jakość względem prologu. Mocno pracujemy także nad presetami dla kierownic. Od początku przyświeca nam idea tworzenia gry dla graczy, dlatego uważnie wsłuchujemy się w feedback od naszej społeczności. W JDM zagrało dotychczas już niemal milion użytkowników, licząc demo i prolog, także myślę, że dosyć dobrze wiemy czego oczekują od nas fani gatunku
JDM: Japanese Drift Master ukaże się na PC. Dostępny będzie na takich platformach, jak Steam, GOG oraz Epic Games. Cenę gry powinniśmy poznać w ciągu najbliższych tygodni.










