W skrócie:
- Studio Mighty Koi mierzy się z zarzutami o złe zarządzanie, opóźnienia w wypłatach i chaos w produkcji gier.
- Byli pracownicy twierdzą, że projekty od lat są w deweloperskim piekle i mogą nigdy nie zostać ukończone.
- Szef studia zapewnia, że Thorgal i Nocny Wędrowiec nadal powstają i więcej informacji poznamy w tym roku.
- Grzegorz Rosiński (autor rysunków Thorgala) i przedstawicielka Jarosława Grzędowicza (autora Pana Lodowego Ogrodu) wyrażają swoje rozczarowanie sytuacją.
Mimo tych zarzutów, szef studia Marcin Grzegórski uspokaja, że prace nad grami wciąż trwają i więcej informacji na ich temat ma pojawić się jeszcze w tym roku. W sprawie wypowiedzieli się również twórcy Thorgala i Pana Lodowego Ogrodu, którzy wyrazili rozczarowanie obecnym stanem rzeczy.
Kiedy w marcu 2024 roku studio Mighty Koi (dawniej 4Gate) ogłosiło prace nad adaptacjami Thorgala i Pana Lodowego Ogrodu, fani polskiej fantastyki mieli powody do radości. Projekty brzmiały ambitnie - w przypadku Nocnego Wędrowca studio zapowiadało grę akcji z elementami RPG, w której mieliśmy przenieść się do mrocznego świata stworzonego przez Jarosława Grzędowicza. Thorgal miał natomiast być grą z otwartym światem, pełną przygód i moralnych wyborów, inspirowanych legendarną serią komiksów Grzegorza Rosińskiego i Jeana Van Hamme’a.
Jednak po hucznej zapowiedzi zapadła cisza, a nowe informacje pojawiły się dopiero teraz - w wyniku dziennikarskiego śledztwa, które kładzie się cieniem na sytuacji w studiu Mighty Koi.
Problemy finansowe, opóźnienia i brak organizacji
Według raportu CD-Action, w studiu Mighty Koi panuje chaos. Byli pracownicy mówią o nieprzemyślanym zarządzaniu, gdzie brakowało spójnej wizji na rozwój projektów; zaległościach w wypłatach, które sięgały miesięcy (pracownicy wielokrotnie zostawali bez pensji); braku profesjonalizmu, zarówno pod względem zarządzania produkcją, jak i komunikacji z pracownikami; a także fałszywym marketingu, w ramach którego studio chwaliło się współpracą z deweloperami, którzy nigdy nie byli zaangażowani w projekty.
Z relacji byłych pracowników wynika, że Nocny Wędrowiec przechodził już kilka iteracji - pierwsze prace nad grą ruszyły w 2019 roku, ale produkcja była wielokrotnie resetowana.W przypadku Thorgala sytuacja wygląda podobnie - projekt miał być promowany jako ambitna produkcja AAA, ale za kulisami deweloperzy nie mieli jasnych wytycznych, a strategia studia zmieniała się co kilka miesięcy.
Głos twórców: Rosiński i Grzędowicz rozczarowani
W całej sytuacji najwięcej mogą stracić fani Thorgala i Pana Lodowego Ogrodu, ale również sami twórcy tych dzieł.Grzegorz Rosiński, legendarny rysownik Thorgala, nie kryje swojego rozczarowania. "Kiedy udzielałem licencji na tę grę, wierzyłem, że powierzam swoje dzieło ludziom, którzy potraktują je z należytym szacunkiem, profesjonalizmem i odpowiedzialnością. Dziś czuję się oszukany" - powiedział.
Podobnie sprawę komentuje agentka Jarosława Grzędowicza, Dominika Repeczko: "Byłam pod wrażeniem wnikliwości pracowników Mighty Koi. Ich prace świetnie odwzorowywały książkę i widać było, że deweloperzy wiedzą, co robią. Nie sądziłam, że studio zmaga się z takimi problemami."
Oficjalna odpowiedź Mighty Koi: "Gry powstają"
Na zarzuty odpowiedział Marcin Grzegórski, szef studia Mighty Koi. Przyznał, że firma miała problemy finansowe, ale zapewnił, że wszystkie zaległości w wypłatach zostały uregulowane.Podkreślił również, że obie gry są nadal w produkcji, a więcej informacji na ich temat pojawi się jeszcze w tym roku.Warto jednak zauważyć, że profil studia na YouTubie, na którym udostępniono zwiastun Nocnego Wędrowca, został zamknięty.

Co dalej z grami o Thorgalu i Nocnym Wędrowcu?
Według zapowiedzi, Mighty Koi planuje premierę swoich gier najwcześniej w 2026 roku, ale w obliczu wewnętrznych problemów trudno uwierzyć w te deklaracje.Jeśli studio nie upora się z zarzutami i nie usprawni procesu deweloperskiego, fani mogą nigdy nie zobaczyć tych gier. Wszystko zależy od tego, czy Mighty Koi zdoła wyjść z kryzysu i przywrócić zaufanie graczy oraz twórców licencjonowanych marek.
Czy wiesz, że...
Thorgal trafił już kiedyś do świata gier wideo. W 2002 roku powstała przygodówka point & click Thorgal: Klątwa Odyna, przeznaczona na pecety. Produkcja nie zdobyła większej popularności, ale była pierwszą próbą przeniesienia kultowego komiksu do interaktywnej formy.










