W skrócie:
- Ubisoft wyłączył The Crew w kwietniu 2024 roku, usuwając ją całkowicie z cyfrowych sklepów. Gra stała się bezużyteczna.
- Dwóch graczy pozwało firmę w Kalifornii. Zarzuciło jej wprowadzenie w błąd i naruszenie praw konsumenta.
- Ubisoft domaga się oddalenia sprawy. Twierdzi, że nabywcy nie mieli podstaw, by oczekiwać "wieczystego dostępu".
The Crew - gra, której już nie ma
The Crew zadebiutowało w 2014 roku jako ambitna, sieciowa gra wyścigowa osadzona w otwartym świecie. Z biegiem lat doczekała się dodatków i sequela, a później także Motorfestu. Mimo upływu czasu, oryginał nadal miał aktywną - choć niewielką - społeczność. To jednak nie wystarczyło. W grudniu 2023 roku Ubisoft usunął grę ze sprzedaży.
W kwietniu 2024 - zgodnie z zapowiedzią - wyłączył serwery. "Po niemal dekadzie wsparcia wyłączamy The Crew 1 z dniem 31 marca 2024" - przekazano. "Wiemy, że dla niektórych to rozczarowujące, ale decyzja wynika z nadchodzących zmian infrastrukturalnych i ograniczeń licencyjnych". W efekcie gra przestała działać. Nie da się jej już uruchomić, nawet mając ją fizycznie na półce.
Gra czy wypożyczenie?
Po zamknięciu serwerów dwóch graczy z Kalifornii postanowiło złożyć pozew przeciwko Ubisoftowi. Ich zdaniem firma dopuściła się naruszenia przepisów o ochronie konsumenta. Argument? Ubisoft sprzedawał produkt jako "grę do posiadania", a nie "czasowy dostęp do usługi". W pozwie czytamy, że pudełkowe wersje gry i pliki cyfrowe były w rzeczywistości "kluczem do otwarcia zdalnej bramy". Bramy, której Ubisoft mógł - i w końcu postanowił - nie utrzymywać. Co więcej, według powodów, pudełka zawierały kody aktywacyjne z datą ważności do 2099 roku. Gracze uznali to za sygnał, że gra będzie działać przez długie lata. Tymczasem została wyłączona na długo przed upływem dekady.
Ubisoft: niczego nie gwarantowaliśmy
Ubisoft odpowiedział wnioskiem o oddalenie sprawy. Jak twierdzi, gracze nie mieli prawa oczekiwać wieczystego dostępu. Wszystko przez to, że The Crew było grą wymagającą stałego połączenia z serwerem - i to już w momencie premiery.
Powodowie są sfrustrowani decyzją Ubisoftu o wycofaniu gry - mimo że informacja o tym znajdowała się na opakowaniu produktu. Nie oznacza to jednak, że posiadali prawo do nieograniczonego korzystania z niej
Pozew obejmuje aż osiem podstaw prawnych, m.in. naruszenie kalifornijskiego prawa reklamowego, ustawy o nieuczciwej konkurencji, oszustwo oraz naruszenie gwarancji.
Kontrowersja z cyfrową walutą
W poprawionej wersji pozwu pojawia się jeszcze jeden wątek. Gracze argumentują, że wbudowany system waluty w The Crew spełnia definicję karty podarunkowej. A w Kalifornii karty podarunkowe nie mogą tracić ważności. Ich zdaniem cyfrowe środki z gry powinny być uznane za realną wartość, a ich utrata to złamanie prawa stanowego. Nie wiadomo jeszcze, jak sąd odniesie się do tej argumentacji. Ubisoft ma czas do 29 kwietnia na formalną odpowiedź.
"Bierzemy to pod uwagę"
Ubisoft w sprawie pozwu milczy, lecz nie pozostaje całkowicie bierny. Po fali krytyki we wrześniu 2024 roku dyrektor kreatywny serii The Crew, Stéphane Beley, zapowiedział, że Ubisoft pracuje nad trybem offline dla The Crew 2 i The Crew: Motorfest.
Chcemy odpowiedzieć na wasze obawy dotyczące dostępu do gier z serii The Crew. Obecnie pracujemy nad różnymi rozwiązaniami i możemy potwierdzić, że wprowadzimy tryb offline dla obu tytułów
Czy wiesz, że...
Ubisoft nie oferuje zwrotów za gry, które przestały działać po wyłączeniu serwerów, nawet jeśli kupione zostały fizycznie lub w pełnej cenie cyfrowo. W regulaminach firmy znajduje się zapis, że użytkownik nabywa jedynie licencję na dostęp do treści, a nie ich "pełną własność".












