Powrót do korzeni
W rozmowie z GamesRadar+, Álvarez zdradził, że to właśnie wydana w 2014 roku, gra produkcji Creative Assembly Alien: Isolation, pomogła mu odkryć na nowo potencjał horroru, jaki kryje się w uniwersum "Obcego".
Grałem w to (Alien: Isolation - dop. red.) kilka lat po premierze. Akurat wtedy zbliżała się premiera ‘Nie oddychaj’ (horror Álvareza). A może czekałem, aż 'Nie oddychaj’ wyjdzie i wtedy grałem. Wtedy pomyślałem: 'Cholera, gdybym mógł zrobić cokolwiek, chciałbym stworzyć coś w świecie Obcego i znów przestraszyć widzów tym potworem i tymi przerażającymi miejscami.' Grając, zdałem sobie sprawę, jak przerażający może być Obcy, jeśli przywróci się ten odpowiedni klimat.
To odkrycie stało się dla niego motorem napędowym, by stworzyć film, który ponownie wprowadzi widzów w stan niepokoju i strachu przed nieznanym zagrożeniem czającym się w mrocznych zakamarkach.
Kiedy zobaczysz telefon, zacznij się bać!
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Alien: Isolation jest mechanizm zapisu gry, który został przeniesiony do filmu. W grze, aby zapisać postępy, gracz musi użyć punktu rejestracyjnego w formie telefonu alarmowego, narażając się przy tym na niebezpieczeństwo, co tworzy dodatkowy element napięcia. Álvarez postanowił wykorzystać tę mechanikę, umieszczając w odpowiednich sekwencjach swojego obrazu podobne telefony - mają one pełnić istotną rolę - zwiastować nadchodzące niebezpieczeństwo.
W filmie za każdym razem, gdy zbliża się coś złego, na ekranie pojawia się telefon. To subtelny, ale znaczący sygnał dla widza, że zaraz wydarzy się coś złego. Tak samo było w grze - telefon był zapowiedzią nadciągającej grozy.
Co czeka fanów w filmie "Obcy: Romulus"?
"Obcy: Romulus" zapowiada się na produkcję, która nie dość, że czerpać ma garściami z klasyki, to w dodatku może wprowadzić zupełnie nowy poziom strachu inspirowany grą. Biorąc pod uwagę dotychczas ujawnione fragment, fani serii mogą spodziewać się powrotu do atmosfery klaustrofobii i niepewności, która definiowała najlepsze momenty serii.
Jeśli jesteś fanem nieustającego napięcia i chcesz poczuć ten dreszcz emocji, "Obcy: Romulus" może być dokładnie tym, czego szukasz. Przygotuj się na seans pełen niespodzianek - i nie zapomnij, że każdy pojawiający się na ekranie telefon może być sygnałem, że nieuchronnie zbliża się coś strasznego.











