Były szef PlayStation, Shawn Layden od pewnego czasu głośno i krytycznie wyraża się o subskrypcji Xbox Game Pass, a jego niedawne komentarze przyciągnęły uwagę szefowej Xboxa, Ashy Sharmy. Bo Game Pass - o ile dobrze wygląda na papierze ze swoimi 5 miliardami przychodu brutto oraz zapewnieniami szefostwa na temat opłacalności - jest przez branżowych analityków krytykowany. Wśród krytyków znajdują się też szefowie korporacji, tacy jak Shawn Layden z PlayStation.
Głównym zarzutem jest opieranie się usługi na modelu subskrypcji o odroczonym sukcesie, co obniża wartość premierowych cen dużych tytułów na rzecz nadziei na osiągnięcie korzyści z długoterminowych subskrypcji. Sharma sama niedawno wezwała do zmian w modelu Game Passa, twierdząc, że krótkoterminowo jest zbyt kosztowny, a długoterminowo zbyt mało elastyczny. Layden natomiast we wpisie na Linkedinie napisał, że:
"Tak bardzo starają się wmówić nam, że wszystko jest ok, pomimo niekorzystnych i ponurych rokowań i ocen. Całej branży bardziej na zdrowie wyszłaby transparentna analiza post mortem".
Sharma zareagowała na ów wpis komentarzem, w którym wyraziła zainteresowanie dyskusją o Game Passie. Nie wiadomo jednak, czy bardziej jej celem jest uzyskanie porad co do poprawy sytuacji, czy raczej wyjaśnienie jakiś nieścisłości, które zauważyła w toku rozumowania Laydena. W tym samym wątku na Linkedinie swoje zdanie wyraził również Laurent Saurel, pełniący rolę CFO, który napisał, że posiadanie w tego typu usłudze subskrypcyjnej gier AAA, i to od pierwszego dnia premiery, zawsze spowoduje problemy jeśli chodzi o zysk z posiadania dużej, znanej marki.
Jedno jest pewne - od dłuższego czasu za Game Passem ciągnie się więcej pytań niż odpowiedzi, nic więc dziwnego, że Layden wezwał do analizy "post mortem" czyli tego, co ewentualnie pozostało by po "śmierci" takiej usługi. Game Pass maksymalizuje wartość dla graczy, przy jednoczesnym minimalizowaniu cen dostępu dla największych nawet tytułów. Natomiast szczegóły funkcjonowania usługi oraz to jak te wspomniane wcześniej 5 miliardów dolarów jest dzielone między deweloperów nie jest do końca jasne. Nawet słynne wycieki informacji z analiz dokonywanych przez Federalną Komisję Handlu przy okazji przejęcia Blizzard Activision nie sprawiły, że zyskaliśmy jakąś nową wiedzę na temat tego, jak Xbox decyduje o tym, która duża gra w bibliotece Game Passa jest ile warta.











