W skrócie
- Roblox zbanował youtubera Schlepa, który przyczynił się do aresztowań sprawców przestępstw przeciwko dzieciom na platformie.
- Firma ogłosiła nowe reformy bezpieczeństwa po spadku akcji i ponad 35 pozwach przeciwko spółce.
- Wprowadzone zmiany obejmują obowiązkową weryfikację wieku, nowe typy kont dla dzieci oraz comiesięczne raporty, lecz Schlep pozostaje zbanowany.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Latem 2025 roku dwudziestokilkuletni youtuber o pseudonimie Schlep przez miesiące wchodził na platformę, udawał nastolatka i nagrywał dorosłych mężczyzn próbujących umówić się z dziećmi. Przyczynił się do aresztowania co najmniej sześciu sprawców.
Roblox odpowiedział trwałym banem i groźbą pozwu. Kurs akcji spółki w ciągu kilku dni spadł o równowartość dwunastu miliardów dolarów.
Dziś ta sama firma prezentuje nowe konta wiekowe, obowiązkową weryfikację przez selfie i comiesięczne raporty bezpieczeństwa. Trudno nie zadać pytania: dlaczego nie kilka lat wcześniej?
Roblox chronił siebie
Żeby zrozumieć, co wydarzyło się w sierpniu 2025, wystarczy spojrzeć na jedną liczbę: ponad 13 tysięcy zgłoszeń do służb rocznie, które Roblox sam produkował - i które trafiały do regulatorów, a nie do rodziców. Platforma rosła: setki milionów użytkowników, spora część poniżej dziesiątego roku życia, wszyscy w jednej przestrzeni z anonimowym czatem. Twórcy platformy znali te liczby na pamięć.
Schlep nie odkrył niczego, czego Roblox nie wiedział. Odkrył tylko, że widownia 1,6 miliona subskrybentów reaguje inaczej niż korporacyjny raport dla regulatora.
Firma odpowiedziała tak, jak korporacje odpowiadają na kłopotliwe pytania - zamknęła usta temu, kto je zadaje. Ban, pismo prawne, cisza. Przez kilka dni wyglądało to jak standardowy kryzys PR - nic, czego prawnicy nie ogarną w tydzień. Potem rynek wysłał własną odpowiedź: akcje spółki spadły w ciągu kilku dni o równowartość dwunastu miliardów dolarów, a internet wzbogacił się o hashtagi #FreeSchlep i #BoycottRoblox.
Roblox przegrał ten tydzień dokładnie tak, jak go zaczął - nie od decyzji etycznej, tylko od błędnej kalkulacji kosztów.
Sądy jako zastępcze sumienie
Gdyby historia skończyła się na twitterowym (obecnie X-owym) oburzeniu, pisalibyśmy dziś o kolejnym zapomnianym skandalu. Ale do gry weszły stany.
Luizjana była pierwsza. Prokurator generalna Liz Murrill złożyła pozew, nazywając Roblox "idealnym miejscem dla pedofilów" i zarzucając firmie świadome bagatelizowanie zagrożeń. Kentucky dołączyło kilka tygodni później, wprost powołując się na sprawę Schlepa jako dowód systemowej dysfunkcji moderacji. W listopadzie 2025 Teksas stał się trzecim stanem w kolejce, a łączna liczba pozwów skierowanych przeciwko spółce przekroczyła trzydzieści pięć.
W lutym tego roku sąd w Teksasie dopuścił do dalszego rozpoznania roszczenie najpoważniejsze z możliwych - że Roblox świadomie wprowadzał rodziców w błąd, zapewniając, że platforma jest bezpieczna dla dzieci. Spór przestał dotyczyć regulaminu. Teraz chodzi o to, czy firma kłamała.
Równolegle w kwietniu Filipiny postawiły ultimatum - albo weryfikacja wieku i nowe mechanizmy ochronne, albo blokada w całym kraju. Roblox ogłosił pakiet reform w ciągu kilku tygodni. Ten sam pakiet, który w Stanach Zjednoczonych "był w planach" przez całe lata.
Reformy z przymusu
Nie twierdzę jednak, że zmiany ogłoszone przez Roblox w 2026 roku są papierowe, bo są realne. Od stycznia użytkownicy chcący korzystać z czatu muszą przejść weryfikację wieku przez selfie. W marcu firma chwaliła się systemem moderacji w czasie rzeczywistym, blokującym codziennie około pięciu tysięcy naruszeń. W kwietniu ogłoszono dwa nowe typy kont: Roblox Kids dla dzieci między piątym a ósmym rokiem życia i Roblox Select dla użytkowników od dziewiątego do piętnastego roku życia - z ograniczonym czatem i bardziej restrykcyjnym dostępem do treści.
To naprawdę coś.
Tyle że Schlep nadal jest zbanowany. Człowiek, którego działania bezpośrednio przyspieszyły te zmiany, wciąż nie może zalogować się na platformę, którą pomógł uczynić bezpieczniejszą. Roblox zreformował systemy, poprawił PR i zaczął publikować comiesięczne raporty. Nie cofnął jednak decyzji, która całą tę lawinę uruchomiła (co wiele mówi o tym, gdzie firma dostrzega swój faktyczny problem).
Kto naprawdę wygrał?
Jest pokusa, żeby tę historię przedstawić jako triumf internetu nad korporacją. Ot, youtuber walczy z gigantem, opinia publiczna go wspiera, a gigant się ugina. Proste, satysfakcjonujące, tyle że… fałszywe.
Roblox zmienił się nie dlatego, że ktoś go przekonał argumentem moralnym, tylko dlatego, że koszty - finansowe, prawne, wizerunkowe - przestały być abstrakcją. 12 miliardów z kapitalizacji, 35 pozwów, presja regulacyjna z kilku kontynentów naraz - to wszystko zarządy firm rozumieją w pierwszej kolejności.
Schlep nie wygrał w sensie nagrody ani oficjalnego uznania, ale wygrał coś trudniejszego do zmierzenia: jeden człowiek z kamerą powiedział na głos to, co wszyscy wiedzieli po cichu. A tego, co raz zostało wypowiedziane głośno, cofnąć się nie da. Gdyby ban nie trafił na pierwsze strony i nie zbił akcji o kilkanaście miliardów, pakiet reform pewnie nadal byłby "w planach na przyszły kwartał".
Sumienie korporacji ma kształt pozwu sądowego. Reszta to PR.











![Kultowe gry z lat 90. Czy rozpoznasz je po jednym obrazku? [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MSIXHSJEABPO8-C401.webp)
