Psycholog: skuteczny przekaz dezinformacyjny opiera się na emocjach

Smartfon z napisem „FAKE NEWS” leży na klawiaturze laptopa obok rozłożonej gazety.
Gracze - jako społeczność - są podatnym gruntem dla dezinfromatorów123RF/PICSEL

W skrócie

  • Skuteczny przekaz dezinformacyjny w sferze cyfrowej opiera się na wywoływaniu emocji takich jak gniew, strach i poczucie wyższości.
  • Użytkownicy podczas rekreacyjnego korzystania z sieci są bardziej podatni na efekt czystej ekspozycji i przyjmują informacje bez weryfikowania faktów.
  • Przynależność do hermetycznych społeczności online zwiększa skłonność do konformizmu i ułatwia szerzenie fałszywych informacji.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Psychologia poznawcza wskazuje, że nasz mózg pracuje w dwóch trybach. Pierwszy jest szybki, intuicyjny i emocjonalny - to ten, którego używamy przeglądając memy czy grając w gry. Drugi jest analityczny i wymaga wysiłku. Gdy wchodzimy do sieci dla relaksu, nasz "wewnętrzny strażnik" idzie na drzemkę. Szukamy dopaminy, a nie weryfikacji faktów.
powiedział
Społeczności graczy są celem idealnym, ale nie dlatego, że są naiwne. Chodzi o wspólnotę interesów i wysoki poziom zaufania wewnątrz grupy. Jeśli mamy grupę ludzi pasjonujących się np. realizmem wojennym, takim jak w grze Arma III, czy historią w Hearts of Iron, to mamy gotowy fundament: wspólny język i specyficzną estetykę.
powiedział ekspert
Użytkownik otrzymuje zestaw narzędzi, które pozwalają mu na symulowanie różnych scenariuszy, co daje poczucie sprawstwa poznawczego. "Ucieczka" w tym przypadku nabiera zresztą nowego znaczenia. Nie jest to odejście od tematu wojny, lecz przejście z pozycji pasywnego odbiorcy informacji do pozycji rozgrywającego.
powiedział ekspert
W internecie rządzi tzw. Prawo Poego: bez jasnej deklaracji autora niezwykle trudno odróżnić ekstremizm od parodii. Jeśli ktoś wrzuca dezinformacyjny post i spotyka się z krytyką, zawsze może zastosować ironiczne wycofanie, mówiąc "to tylko żart, nie masz dystansu.
powiedział
Polski gracz, podobnie jak reszta naszego społeczeństwa, jest szczególnie wrażliwy na punkcie suwerenności i historii. Skuteczna dezinformacja w Polsce uderza więc w konkretne struny: nieufność wobec sojuszników (np. "zachód nas znów zdradzi") oraz antyestablishmentowość. Do graczy trafia przekaz sugerujący, że media głównego nurtu kłamią, a "prawda" jest dostępna tylko dla wtajemniczonych w niszowych społecznościach.
ocenił dr Kuś
W tym stanie mózg pracuje wydajnie, ale w sposób uporządkowany, co przez wielu użytkowników jest definiowane jako odpoczynek od chaosu dnia codziennego. Nie jest to relaks pasywny, lecz regeneracja przez zaangażowanie zasobów poznawczych w strukturalne zadanie.
wyjaśnił
Gry strategiczne rzadko opierają się na dynamice ruchu, a ich siła przyciągania bazuje na pętli gratyfikacji odroczonej. Mechanizm ten polega na planowaniu wieloetapowym, gdzie nagroda (np. zwycięstwo w kampanii) następuje po długim procesie optymalizacji zasobów.
podkreślił
Skuteczny komunikat dezinformacyjny składa się z trzech elementów: haka (np. kontrowersyjnego obrazka lub mocnego zdania), podziału na "my" i "oni" oraz pozornego dowodu, np. zmanipulowanego zrzutu ekranu. Taki przekaz, często agresywny, dynamiczny i operujący dowodami anegdotycznymi, wygrywa z suchymi faktami.
wyjaśnił dr Kuś
Potrzeba akceptacji w małych, hermetycznych społecznościach jest silniejsza niż potrzeba bycia "sprawiedliwym". Jeśli lider grupy lub większość członków powiela jakąś narrację, postawienie się jej grozi ostracyzmem, wyzwiskami, a w skrajnych przypadkach wykluczeniem z rozgrywek - wyjaśnił psycholog. I dodał, że chęć użytkowników do "zachowania spokoju dla dobra grupy" jest wykorzystywana przez dezinformatorów, który tworzą złudzenie, że ich poglądy są powszechnie akceptowane.
Dying Light: The Beast - Restored Land - trailermateriały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?