Spis treści:
- Przełomowy wywiad twórców z Rockstar Games i potężna dawka wiedzy o GTA 6
- Reaktywny świat i wybory, które naprawdę mają znaczenie
- Nieliniowa rozgrywka i niespotykana swoboda akcji
- Kulturowe tło Vice City, czyli autentyczny klimat Miami
- Specjaliści od najdrobniejszych detali i ogromna presja
Przełomowy wywiad twórców z Rockstar Games i potężna dawka wiedzy o GTA 6
Twórcy Rockstar Games zdradzili masę pikantnych szczegółów o ich najnowszym projekcie, czyli oczywiście niezwykle wyczekiwanej grze Grand Theft Auto 6. Cenne informacje zagościły ekskluzywnie na łamach magazynu DAZED, a miało to miejsce na dzień przed premierą rozszerzonej prezentacji gry na Netfliksie i na nieco mniej niż trzy miesiące przed debiutem hitu.
Producenci gry jeszcze nigdy tak szczerze nie opowiadali o swoich ambicjach, staraniach, a także ciążącej na nich presji wewnętrznej. Szósta odsłona przeniesie nas fabularnie do dobrze znanego Vice City, a sama gra zaoferuje wiele cech stanowiących hybrydę między Red Dead Redemption 2 i bestsellerowym GTA 5.
Reaktywny świat i wybory, które naprawdę mają znaczenie
Dowiedzieliśmy się, że GTA 6 zafunduje znacznie bardziej reaktywny i realistyczny świat niż w dwóch wspomnianych tytułach. Wybory i działania graczy będą niosły ze sobą długofalowe konsekwencje. Zwykła przechadzka z bronią po ulicy spotka się z jasną odpowiedzią ze strony 'ulicy', czyli postaci niezależnych. Na ten przykład powołują się sami twórcy.
Rockstar rozbrajająco szczerze mówi o tym, że chce oddać w ręce graczy totalnie immersyjne uniwersum, a przeszłe doświadczenia studia znacząco podkreślają ambicje zespołu. Otrzymaliśmy również klarowne potwierdzenie dwójki grywalnych bohaterów, czyli Jasona Duvala oraz Lucii Caminos. Gracze będą mogli równolegle sterować byłym wojskowym, a teraz handlarzem narkotyków, wkraczającym w półświatek, jak również pierwszą główną kobiecą protagonistką, która fabularnie dopiero co opuszcza więzienie.

Nieliniowa rozgrywka i niespotykana swoboda akcji
Nieliniowa narracja pozwoli na wiele: tylko od nas zależeć będzie format samej rozgrywki i to w jaki sposób chcemy czynić fabularny progres. Gra parą bohaterów? Jak najbardziej. A może jednak solowo jedną z postaci? To także będzie możliwe. Przemieszczanie się w aucie między fotelem kierowcy i pasażera? GTA 6 na to pozwoli. Pozwoli także m.in. na scrollowanie mediów społecznościowych podczas przejażdżki po autostradach fikcyjnego Miami czy żonglowanie perspektywą w momencie pościgu policyjnego. W jednej chwili otrzymacie sposobność do ostrzeliwania radiowozu z funkcjonariuszami, by sekundę później realnie sterować autem drugą postacią.
Kulturowe tło Vice City, czyli autentyczny klimat Miami
Coraz głębiej wchodzimy w tajniki bohaterów, więc warto odnotować, że GTA 6 faktycznie zaoferuje to, o czym mówiło się od dawna. Para grywalnych kochanków stylizowana jest na słynny z popkultury zabójczy duet Bonnie i Clyde'a. "To, co kochamy w tym medium, to fakt, że te postacie nie są pustymi awatarami, z którymi możesz robić, co chcesz. Ich historia staje się podróżą, którą z nimi dzielisz" - mówi otwarcie Rob Nelson, szef ds. rozwoju w Rockstar North.
Twórcy w rozmowie z DAZED powołują się na liczne mechaniki znane z GTA 5 i Red Dead Redemption 2. GTA 6 ma łączyć wszystkie te archetypy i fundować jeszcze większą dawkę 'samoekspresji' skoncentrowanej wokół wyborów, głębi postaci i narracji kształtowanej poniekąd przez… nas.

Interaktywne systemy i mechanizmy zostaną poszerzone: jedzenie posiłków wpłynie na sylwetki bohaterów podobnie jak czynne korzystanie z siłowni. "A jeśli spędzisz długi czas z dala od łóżka, uciekając przed policją lub uczestnicząc w wielodniowym biwaku, ich wygląd również zapłaci za to cenę". Tak ma działać interaktywność tego wirtualnego świata i coś, co Rockstar definiuje jako 'realistyczne sprzężenie zwrotne'.
Rockstar Games osobliwie podeszło do tematu tętniącej życiem Leonidy i wgłębienia się w klimaty tego regionu. Przez lata pracownicy studia odkrywali najrozmaitsze zakątki realnego Miami, spotykając się z tamtejszymi mieszkańcami, by lepiej poznać kulturę tej społeczności, ich nawyki, przyzwyczajenia i inne cechy. "Te bezpośrednie doświadczenia pomogły nam zrozumieć wizualne cechy i niuanse, które definiują tożsamości, które chcieliśmy przedstawić" - wyjaśnia Jamie-Lee Lloyd, starszy dyrektor artystyczny ds. postaci. I tak też podczas rozgrywki poznamy ekscentrycznych stróży prawa, bezwzględnych przestępców, właścicieli klubów, handlarzy bronią czy inne wpływowe osobistości. Każda będzie miała inne tło historyczne i charakterystykę.
Dalej twórcy dzielą się swoimi przemyśleniami o prawdziwym Miami. Czuć wyraźne podekscytowanie tym, co udało im się naocznie zaobserwować. Mówią o wyjątkowym zainteresowaniu niektórymi klubami, imprezowniami, ale także muzyką wydobywającą się z głośników ulic Miami czy też… sceną hip-hopową, która sukcesywnie tam rozkwita.
Specjaliści od najdrobniejszych detali i ogromna presja
Rockstar Games przez lata poszerzył swój zespół dwukrotnie, ale co interesujące, by sprostać licznym wyzwaniom kulturowym i technicznym, jeden z oddziałów (w Los Angeles) poświęcił się tylko i wyłącznie aspektowi projekcji postaci niezależnych w grze. "Ponad 50 prawdziwych artystów ulicznych zostało zaangażowanych do zaprojektowania murali w miejscach takich jak Stockyard w Vice City (wzorowany na Wynwood w Miami). Zespół zajmujący się prowadzeniem pojazdów składa się z prawdziwych kierowców wyścigowych" - dowiadujemy się.
Ale to nie wszystko. Producenci w swojej załodze mają specjalistów odpowiadających za wdrażanie produktów do gry, marek, kampanii i sklepów, które mają 'więcej niż przelotne podobieństwo do rzeczywistych odpowiedników'. Na tym ma polegać ten interaktywny i jednocześnie reaktywny świat. "Te marki odzwierciedlają aspiracje, estetykę i styl życia ludzi zamieszkujących przestrzenie naszego świata".
Nelson mówi wprost: Rockstar Games odczuwa ogromną presję zarówno zewnętrzną, jak i wewnętrzną. Studio niezwykle ambitnie podchodzi do swojego projektu i głęboko wierzy, że GTA 6 będzie dziełem sztuki ogrywanym przez kolejną dekadę. W takim wariancie presja ma być tylko i aż przywilejem.











