Dalszy rozwój otwartego świata
Delvy - jedni je uwielbiają, inni nienawidzą, ale nie ulega wątpliwości, że jest to jeden z największych sukcesów Blizzarda w retail World of Warcraft. The War Within wprowadziło do gry system, który trafia do miłośników gry solo, jednocześnie oferując im solidne nagrody. Wcześniej w pojedynkę można było robić World Questy, wzmacniać reputacje z konkretnymi frakcjami, ale jeśli mieliście na oku lepsze przedmioty, trzeba było szukać ludzi do gry. Chociaż Delvy nie oferują nagród na poziomie Mythic Raidu czy najtrudniejszych Mythic+, oferują realne wyzwanie i lepsze nagrody dla osób, których nie interesuje gra w większych zorganizowanych grupach.
Niedawno mieliśmy przyjemność porozmawiać m.in. z Paulem Kibitem, Associate Game Directorem World of Warcraft. Wprowadzając nas w nowości Midnight, przedstawiciel Blizzarda wyraźnie nazywał Delvy sukcesem, co tylko podkreśla fakt, że stały się nieodłącznym elementem endgame'u i na początku marca powrócą również w World of Warcraft: Midnight.
System Prey to odpowiedź na popularność aktywności solo i kolejna próba urozmaicenia zawartości w otwartym świecie. World of Warcraft w dużej mierze opiera się na aktywnościach grupowych - Mythic+ na wysokim poziomie czy Mythic Raidy wymagają zgrania, organizacji i nieustannej komunikacji z innymi graczami. Otwarty świat, którego częścią stały się w The War Within Delvy i do którego w Midnight dołączy właśnie Prey, to swojego rodzaju odskocznia, kiedy logujemy się do gry, nie mając wolnych dwóch czy trzech godzin na zorganizowane, trudniejsze aktywności.
Kim Flak, Senior Game Designer World of Warcraft odpowiedzialna min. za system Prey, jasno mówiła, że nowość ma być częścią całego "gameplay loopu" w końcowej fazie Midnighta. Prey doskonale komplementuje się z eksploracją, wykonywaniem World Questów czy polowaniem na osiągnięcia w otwartym świecie. Przy okazji casualowej gry możemy rozpocząć nowe polowanie i upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.
Na czym polega Prey?
Prey to swojego rodzaju Monster Hunter wewnątrz World of Warcraft, okrojony jednak o kilka bardziej zaawansowanych mechanik. U podstaw, jak sama nazwa wskazuje, leży po prostu polowanie. Jak tylko odblokujemy dostęp do Silvermoon City w Midnighcie, możemy porozmawiać z odpowiadającym za nowy system NPC, który przeprowadzi nas w serię zadań wprowadzających.
Po jego ukończeniu zyskujemy dostęp do misji Prey na normalnym poziomie trudności oraz Hunt Table w Astalor's Sanctum. Aby rozpocząć nowe polowanie, wchodzimy w interakcję ze stołem i na wyświetlonej mapie wybieramy jedno z dostępnych dla nas w danym momencie wyzwań. Na mapie zobaczymy takie informacje jak strefa polowania, poziom trudności, nagrody oraz lista modyfikacji.
Po wybraniu konkretnego polowania wyruszamy w otwarty świat, do wskazanej lokacji, aby wytropić cel. Wykonujemy World Questy, zbieramy skarby, pokonujemy rzadkie potwory i wreszcie trafiamy na cel naszych poszukiwań. W Prey wpleciony jest dodatkowo system Ambush (zasadzka), który sprawia, że zostajemy zaskoczeni przez nasz cel i musimy stoczyć z nim pojedynek.
Poziomy trudności
Po pierwszej styczności z systemem Prey w Midnight będziemy mieli do wyboru tylko normalny poziom trudności. Z czasem możemy jednak podnosić poprzeczkę, zwiększając nagrody i odblokowując potencjalnie więcej osiągnięć.
Prey dzieli się na trzy różne poziomy trudności:
- Normal - podstawowy tryb, w którym inni gracze mogą Ci pomagać.
- Hard - przeciwnicy mają dodatkowe efekty ("Torments"), które utrudniają walkę.
- Nightmare - najwyższy poziom trudności. Walka solo, silniejsze Tormenty i większe wyzwanie.
Poziomy trudności różnią się od siebie przede wszystkim aktywnymi Affixami (modyfikacjami). Ambush to właśnie jeden z nich, kiedy cel wyzwania napada na nas zanim zdążymy go wytropić. Na wyższych poziomach trudności dostajemy m.in. większe kary za śmierć, zwiększane są przyjmowane obrażenia albo w losowym momencie dostajemy zadanie poboczne, które przynosi bardzo negatywne efekty w przypadku porażki. Jednym słowem - im wyższy poziom trudności, tym więcej zmartwień na naszej głowie.
W rozmowie z Kim Flak usłyszeliśmy, że najwyższy poziom trudności ma przypominać Delve na poziomie od 8 do 10. Podobnie jak w przypadku Delvów, w pierwszych tygodniach Nightmare może sprawiać większości graczom sporo problemów, nawet tym z lepszym ekwipunkiem. Musimy bardziej martwić się o aktywne Affixy, znać dobrze mechaniki bossów i uważać na mocniejszych przeciwników. Z czasem jednak, kiedy rośnie nasz item level i zdobywamy więcej przedmiotów na Myth tracku, Nightmare będzie stawał się coraz mniejszym wyzwaniem.
Nagrody za Prey
Głównym przedmiotem atrakcji w przypadku systemu Prey jest Remnant of Anguish, ekskluzywna dla tej mechaniki waluta. Za nią będziemy kupować mounty, pety, zabawki, przedmioty do transmogu, przepisy do profesji, a nawet dekoracje do wprowadzonego w grudniu systemu housing.
Ponadto, za ukończone polowania będziemy dostawać Cresty (poziom Crestów zależny od poziomu trudności) do ulepszania przedmiotów, walutę Voidlight Marl do wykorzystania u Renown Quartermasterów oraz przedmioty na poziomie Adventurer. Prey w pierwszych tygodniach będzie więc prawdopodobnie funkcjonował jako sposób na uzupełnienie brakujących miejsc w ekwipunku o słabsze przedmioty na poziomie Adventurer.
Co równie istotne, ukończone polowania będą również liczyć się do Great Vaulta, do zakładki aktywności w otwartym świecie. Aby odblokować wszystkie trzy nagrody z tej kategorii będziemy musieli ukończyć łącznie osiem Delvów i polowań. Na ten moment nie wiemy niestety, jaki poziom przedmiotów otrzymamy w Vaulcie za ukończenie polowań na poziomie Nightmare, ale na początku sezonu powinien być to solidny sposób na zabezpieczenie kompletnego Vaulta, z największą szansą na silny upgrade. Podobnie jak Delvy, Prey będzie miał również własną reputację, za którą z poziomu na poziom będziemy dostawać więcej nagród.











