Spis treści:
- Więcej niż tylko "kolejny horror"
- Zamknij oczy
- Unreal Engine 5 w pełnej krasie
- Perceptum - czy warto czekać?
W skrócie
- Demo Perceptum opiera się na mechanice lustra oraz zamykania oczu i oferuje rozgrywkę bez broni czy walki.
- Otoczenie gry jest niemal fotorealistyczne dzięki zastosowaniu technologii Lumen i Nanite w Unreal Engine 5.
- Demo trwa około 40 minut, nieprzerwanie buduje napięcie i zawiera elementy dźwięku 3D oraz jump scare.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Jest pierwsza w nocy. Siedzę w słuchawkach przed monitorem, a jedynym źródłem światła w pokoju jest trupioblada poświata płynąca z ekranu. Właśnie ukończyłem demo Perceptum - horroru, o którym nie mówi się tak wiele, jak powinno. Co prawda serce powoli wraca już do normalnego rytmu, ale wciąż mam to dziwne wrażenie, że gdy tylko mrugnę, coś w moim pokoju zmieni swoje położenie. Cały ten efekt twórcy osiągają za pomocą lustra i pary przycisków na klawiaturze.
Więcej niż tylko "kolejny horror"
Perceptum to projekt dwóch braci, którzy postanowili udowodnić, że do przerażenia gracza nie potrzeba hord zombie ani nieskończonych litrów krwi. Wystarczy psychologia i pomysłowe wykorzystanie technologii. Wcielamy się w medium i trafiamy do fotorealistycznej przestrzeni, która na pierwszy rzut oka wydaje się zwyczajnym domem, ale szybko orientujemy się, że logika tego miejsca jest całkowicie wypaczona.
Centralną mechaniką jest… lustro medium. Zapomnij o pistoletach czy latarkach z nieskończoną baterią. Lustro to twoje jedyne narzędzie interakcji ze światem. Patrząc w jego taflę, widzisz "drugą stronę" - ukryte przejścia, napisy na ścianach, których nie ma w rzeczywistości, czy sylwetki, które stoją tuż za waszymi plecami (choć w świecie realnym pokój wydaje się pusty). To wywołuje paranoję szybciej, niż zdajesz sobie z tego sprawę. W końcu boisz się patrzeć w lustro, ale jednocześnie wiesz, że tylko ono daje szansę na odnalezienie dalszej drogi.

Zamknij oczy
Jeszcze bardziej nowatorskim elementem, który sprawił, że autentycznie bałem się odłożyć słuchawki, jest mechanika zamykania oczu. Brzmi absurdalnie - gra wideo, w której masz nic nie widzieć? A jednak. W Perceptum naciśnięcie klawisza powoduje zaciśnięcie powiek bohatera. Obraz znika, a z ciemności wyłania się audio 3D - zrealizowane precyzyjnie do tego stopnia, że słyszysz kierunek, z którego dochodzą kroki, i odległość dzielącą cię od źródła dźwięku. Dopiero w ciemności słyszysz szepty, które wskazują drogę, albo kroki czegoś zbliżającego się z drugiego końca korytarza. Ta chwila całkowitej bezbronności, gdy polegasz tylko na słuchu, sprawia, że fizycznie wstrzymujesz oddech.
W Perceptum nie walczysz. Jesteś obserwatorem, detektywem w sferze sacrum i profanum. Każda zagadka wymaga skupienia, a twórcy nie prowadzą cię za rękę. Tutaj strach wynika z niewiedzy i poczucia, że jesteś gościem w miejscu, które cię nie chce.

Unreal Engine 5 w pełnej krasie
Perceptum wygląda bardzo dobrze. Otoczenie miejscami jest niemal fotorealistyczne, co tylko potęguje grozę. Twórcy sięgnęli po technologie Lumen i Nanite w sposób wręcz bezczelny. Oświetlenie jest dynamiczne i fotorealistyczne do tego stopnia, że kurz unoszący się w snopie światła wygląda jak nagrany kamerą, a nie wygenerowany przez silnik.
Gra - szczególnie jak na niskobudżetowy projekt na Unreal Engine - jest też bardzo dobrze zoptymalizowana. Na dobrej klasy pececie (absolutnie nie na konfiguracji high-endowej) mogłem sobie pozwolić na zabawę na najwyższych ustawieniach i w stałych circa 40 klatkach na sekundę.
Perceptum - czy warto czekać?
Demo Perceptum trwa około 40 minut i przez cały ten czas nie daje ani chwili na oddech. Twórcy tworzą gęstą atmosferę, ale potrafią też przestraszyć dobrze umiejscowionym jump scarem. Gameplay bazujący na podręcznym lusterku i mechanice zamykania oczu - w połączeniu ze znakomitym obrazem i dźwiękiem 3D - to jedna z ciekawszych rzeczy, na jakie trafiłem w ostatnich latach w horrorach. Czekam na pełną wersję i liczę na 3-4 godziny podwyższonego tętna.











