Krótki żywot Ashes of Creation dobiegł końca. Niektórzy nazywają grę oszustwem, inni "typowym projektem z Kickstartera", a jeszcze kolejni zastanawiają się, co mogło pójść nie tak. Jedno jest jednak pewne - przepadł prawdopodobnie jeden z najbardziej interesujących projektów na rynku MMORPG. Pytanie więc: na co teraz mamy czekać? Czy na horyzoncie widać coś, co mogłoby zawładnąć na chwilę całym gatunkiem jak niegdyś New World czy Lost Ark?
Spis treści:
- Riot MMO
- Chrono Odyssey
- ArcheAge Chronicles
- Aion 2
Riot MMO
Na pierwszy ogień tajemniczy projekt Riot Games. Nie, MMORPG Riotu nie zostało anulowane. Nie oznacza to niestety bezproblemowego procesu produkcji. Twórcy League of Legends od dłuższego czasu próbują swoich sił w innych gatunkach gier, dostaliśmy m.in. Legends of Runeterra, Teamfight Tactics czy nawet mniejsze produkcje pokroju Ruined Kinga i Hextech Mayhem. Plotki o MMORPG krążyły przez lata i kiedy w końcu zostały się prawdą, światem gier wideo zawrzało.
Niestety potem była głucha cisza, później wieści o potencjalnym anulowaniu i wreszcie komentarz o zupełnie nowym podejściu do gry od Marca Merrilla:
"Nie wierzymy, że chcecie MMO, które byłoby jedynie odgrzewanym kotletem czegoś, w co graliście wcześniej, tylko z runeterrańskim sznytem. Aby naprawdę oddać potencjał Runeterry i sprostać niezwykle wysokim oczekiwaniom graczy na całym świecie, musimy stworzyć coś, co będzie odczuwalne jako znacząca ewolucja gatunku. To ogromne wyzwanie, ale nasz zespół pełnych pasji graczy MMO oraz doświadczonych twórców gier podejmie się go z wielką motywacją".
który zaowocował nowym podejściem do gry od października 2024 roku. Wszystko to oznacza niestety, że nawet jeżeli dostaniemy od Riot Games doskonałe MMORPG, wyczekiwać możemy go jeszcze przez długie lata.
Chrono Odyssey
"Chrono Odyssey, next-genowy MMORPG akcji. Gra oferuje zapierającą dech w piersiach oprawę wizualną napędzaną przez Unreal Engine 5, ogromny i misternie zaprojektowany, w pełni płynny otwarty świat, dynamiczny system walki oparty na manipulacji czasem oraz rozbudowane możliwości personalizacji" - zapowiada oficjalny opis gry.
Biorąc pod uwagę, że Chrono Odyssey może pochwalić się już własną stroną na Steamie i playtestami, jesteśmy znacznie bliżej potencjalnej daty premiery. Mamy dostać mroczne, złożone MMO z systemem walki rodem ze współczesnych action RPG. Mówi się o dużym nacisku na PvE, systemach craftingu i światem będącym mieszanką sci-fi oraz horroru.
W walce kluczową rolę odgrywa artefakt Chronotector, który umożliwia manipulowanie czasem - można np. zatrzymać czas wokół wrogów lub cofnąć własne działania, co dodaje głębi i taktyki do standardowych starć. To połączenie akcji, uników, combo oraz kontroli czasu ma wyróżniać ten tytuł na tle innych MMO.
W Chrono Odyssey dungeony, rajdy i PvP mają pełnić ważne role jako część endgame'u. Gracze będą mogli tworzyć grupy, aby czyścić trudne instancje, bossy i rajdy, które oferują lepsze nagrody i wymagają koordynacji, a także brać udział w PvP w określonych strefach lub trybach PvP, gdzie umiejętności i taktyka są ważniejsze niż sam gear. Chrono Odyssey zdaje się bardzo często mówić językiem wielu współczesnych fanów MMORPG i zdecydowanie zasługuje na miejsce na szczycie najbardziej wyczekiwanych MMO.
ArcheAge Chronicles
Kto nocami nie polował na własne działki w ArcheAge, ten nie zaznał prawdziwego klimatu MMORPG… Wspólnym mianownikiem kilku największych MMO nadchodzących w najbliższym czasie jest sentymentalna podróż do czasów, kiedy wszyscy mieliśmy więcej czasu na ciągły grind po najrzadsze przedmioty w grze. Szczególnie tyczy się to ArcheAge Chronicles, którego pierwsza iteracja podbiła serca setek tysięcy graczy.
Następca ArcheAge'a obiecuje pełną akcji walkę, różnego rodzaju bronie, rozwinięty system profesji, walkę o szlaki handlowe i co najważniejsze, wielki powrót do świat Aurorii. Wszystko to zdają się potwierdzać dotychczasowe fragmenty rozgrywki, które pokazują, że Chronicles faktycznie czerpie garściami z MMORPG i rezygnuje z przypominającego World of Warcraft, bardziej statycznego gameplayu na rzecz dynamiki rodem z Black Desert Online.
Kto polował na wspomniane wcześniej działki w oryginalnym ArcheAge, pamięta jednak niestety, jak skończyła się ostatecznie historia tej produkcji. ArcheAge ostatecznie podzielił losy wielu innych, wschodnich MMO zabitych przez własny system monetyzacji. Jeśli historia powtórzy się i w tym przypadku, Chronicles może nie przeżyć zbyt długo na zachodzie.
Aion 2
Skoro mówimy już o fatalnej monetyzacji i jej konsekwencjach, na listę wyczekiwanych MMORPG można śmiało dorzucić kolejnego następcę niegdyś słynnego tytułu. Aion powraca po blisko 18 latach z sequelem, który tym razem ma na celu zamieszać również na zachodzie. Osiem klas postaci, liczne aktywności PvE (od solo, aż po 8-osobowe, wymagające wyzwania) i duży nacisk na PvP oraz rywalizację poza dwiema, głównymi frakcjami.
Niestety, jak to często bywa z koreańskimi MMORPG, Aion 2 może szybko podzielić losy Throne and Liberty czy ArcheAge'a, biorąc pod uwagę listopadową premierę w Korei i na Tajwanie. Monetyzacja stoi pod bardzo dużym znakiem zapytania, mimo obietnic braku pay-to-win mechanik tego typu było na tyle dużo, że nawet bardziej przychylni takim rozwiązaniom Azjaci kręcili głową z niedowierzaniem. Zachodnia premiera Aiona 2 jeszcze przed nami, gameplay wygląda obiecująco, a wielu zachodnich graczy przyjmie z otwartymi ramionami tytuł z większym naciskiem na PvP. Wymaga to jednak drastycznych zmian w podejściu do monetyzacji, aby nie zniechęcić od razu po premierze odbiorców z Europy i Ameryki Północnej.
Trudno nie oprzeć się wrażeniu, patrząc na listę kilku najgłośniejszych nadchodzących MMORPG, że całą nadzieję pokładamy w Riot Games. Jeśli Ashes of Creation faktycznie rozpłynie się w powietrzu i na dalszy rozwój projektu nie będziemy mieli co liczyć, rynek MMO może być w niemałych tarapatach. Na szczęście reprezentantów tego gatunku wciąż nie brakuje, sam gatunek cieszy się wciąż ogromną popularnością, a aspirujący do twórców nowego World of Warcraft deweloperzy mają tonę materiału źródłowego, z którego mogą się uczyć.











