W miniony weekend odwiedzieliśmy Anaheim razem z ponad 12 tysiącami fanów Final Fantasy XIV, aby wziąć udział w kolejnym Fan Festivalu. Najważniejsze wydarzenie dla tej społeczności powróciło po dwóch latach nie bez powodu - panel otwierający imprezę, prowadzony przez Naoki Yoshidę, reżysera gry, zapowiedział Evercold, siódmą już ekspansję.
Hasło przewodnie: "Final Fantasy XIV wchodzi na następny level". Powtarzane niczym mantra zdanie z każdą kolejną minutą 2,5-godzinnego wystąpienia Yoshidy nabierało coraz więcej sensu. Reżyser jasno dał do zrozumienia fanom zebranym w Anaheim, jak i tym siedzącym w domu przed monitorami, że Evercold będzie przełomowym wydarzeniem w historii FF XIV.
Rewolucja w systemie walki
World of Warcraft przeprowadziło ostatnio sporą rewolucję w swoich fundamentalnych systemach. Po ponad 20 latach od premiery oryginalnej wersji MMORPG Blizzarda przyszła pora na obniżenie bariery wejścia. Gra przeszła drastyczne zmiany, klasy zostały uproszczone, z pasków zniknęły dziesiątki umiejętności, drzewka talentów przebudowano i zapowiedziano historyczną już na tym etapie walkę z addonami - zewnętrznymi programami do rozbudowywania bazowej wersji gry. Wszystko po to, aby łatwiej było wejść do World of Warcraft nowej lub powracającej po latach osobie.

Final Fantasy XIV zdaje się podążać aktualnie podobną ścieżką i odpowiadać na wyzwania, przed którymi stał ostatnio Blizzard. Najlepszym tego przykładem jest hucznie zapowiedziany alternatywny system walki. Od premiery dodatku Evercold większość "prac", czyli jobs, odpowiednika specjalizacji, będzie mogła wybierać pomiędzy dwoma trybami gry - Reborn lub Evolved.
Reborn to w dużej mierze system, do którego przyzwyczaiło nas Final Fantasy XIV do tej pory. Jeżeli nie jesteście ciekawi zmian albo nie pasuje Wam nowa wersja waszej ulubionej specjalizacji, Reborn odpowiada na te potrzeby. Zostajecie w

Prawdziwa rewolucja to tryb Evolved. "Mniej przycisków, inna rotacja, nacisk na indywidualność" - mówią hasła na jednym ze slajdów prezentacji Yoshidy. Nowy system walki ma oferować graczom takie samo wyzwanie, nie wymuszając na nich wciskania tony różnych przycisków. Słynne 1-2-3 combo Paladyna zostało zastąpione jednym przyciskiem, które niczym Templar Strike w World of Warcraft, zmienia się po każdym wciśnięciu. Gra pozostanie wymagająca, ale będzie jednocześnie bardziej przystępna dla nowego gracza.
Co więcej, nowe specjalizacje debiutować będą wyłącznie z systemem walki w trybie Evolved. Ze strony deweloperów jest to więc jasny sygnał, że to jest przyszłość Final Fantasy XIV. Możecie zostać przy starych rozwiązaniach i cieszyć się rotacją, którą pokochaliście przy pierwszym podejściu, ale rozgrywka zaczyna ewoluować.
Rewolucja w systemach progresu postaci
Dokładnie to samo można powiedzieć o całym procesie rozwoju postaci na przestrzeni sezonu (kolejnej nowości planowanej na Evecold). W tym przypadku motywem przewodnim jest oszczędność czasu. Opowiadając o podjętych decyzjach, Yoshida najczęściej mówił o swobodzie, jaką twórcy chcą zapewnić graczom Final Fantasy XIV. Pomiędzy poziomami trudności Normal a Savage wprowadzony zostanie jeszcze jeden, bardziej przystępny poziom, a źródeł cennych dla progresu przedmiotów będzie więcej.

Przeprowadzone zostanie również nagrodzone okrzykami w Anaheim przejście z systemów zadań dziennych na tygodniowe. Koniec z codziennym logowaniem się do Final Fantasy XIV, aby odhaczyć kilka daily i być na bieżąco z aktualnym contentem. Gracze mają żony, dzieci, dziewczyny, prace, tonę obowiązków i nie wszyscy mogą pozwolić sobie na ciągły grind, aby ich postać była na bieżąco ze wszystkimi nowościami. Evercold ma uczynić cały proces progresu bardziej przejrzystym i dostosowanym lepiej do współczesnego gracza.
Wreszcie, pierwsza znacząca aktualizacja systemu Armoury od 13 lat. Dla mniej wtajemniczonych, jest to wyjątkowa mechanika Final Fantasy XIV, która pozwala fanom grać tylko jedną postacią. Interesuje Cię inna specjalizacja? Korzystając z Armoury, można swobodnie przełączyć się między klasami, zachować maksymalny poziom i pozbierać trochę lepszego ekwipunku, żeby w zupełnie innej roli podbijać dungeony, raidy lub PvP.
Od Evercold system ten będzie jeszcze bardziej przyjazny - po zmianie specjalizacji Armoury zachowa bowiem również item level naszej najlepszej postaci. Podbijający najtrudniejsze aktywności gracze będą wciąż potrzebowali najlepszych przedmiotów dedykowanych dla danej specjalizacji, ale grind będzie znacznie krótszy i zdecydowanie przyjemniejszy.
Koniec z Data Centerami
Gdyby tego było mało, kolejna istotna lekcja z historii World of Warcraft. W tym momencie Final Fantasy XIV każdy z czterech dostępnych regionów dzieli na Data Centery. W każdym z nich jest z kolei po osiem światów, w ramach których obowiązuje matchmaking czy LFG. Jeżeli chcemy grać wspólnie ze znajomym, musimy nie tylko wybrać ten sam region, ale również jeden ze światów tego samego Data Center - Chaos lub Light (w przypadku Europy).
Już od aktualizacji 7.5 Final Fantasy XIV znosi ten przestarzały system i aby dodatkowo ułatwić proces tworzenia postaci czy wyboru serwera, zapewni matchmaking w ramach całego regionu. Jest to jedna z tych obiektywnie doskonałych zmian. Więcej ludzi do grania, mniej ograniczeń i prawdopodobnie znacznie krótsze kolejki do poszczególnych aktywności. Dodatkowo, nowi gracze nie będą musieli już zmieniać serwerów, kiedy zorientują się, że zaczęli grę na złym Data Center.
Powyższe zmiany to jedne z wielu, o których słyszeliśmy podczas Final Fantasy XIV Fan Festival w Anaheim. Yoshida otwarcie przyznawał, że o niektórych rzeczach nie chcą jeszcze mówić i będą na to gotowi dopiero w Berlinie lub Tokio, lokalizacjach następnych, tegorocznych festiwali. Nawet te trzy, duże zmiany wystarczają jednak, żeby uświadomić sobie, dlaczego Evercold zapowiada się na tak przełomowe doświadczenie w historii FF XIV i dlaczego faktycznie jest to wejście na "następny level".





![Niezapomniane przygodówki. Czy pamiętasz jedne z największych hitów? [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MR710NIPYRWBS-C401.webp)





