Czym jest Highguard?
Highguard to darmowa gra PvPvE od Wildlight Entertainment, studia złożonego z byłych deweloperów Apex Legends, Titanfalla oraz Call of Duty. Oficjalne ogłoszenie i pierwszy fragment rozgrywki zobaczyliśmy podczas The Game Awards 2025 i wtedy również zapowiedziana została data premiery gry - 26 stycznia 2026 roku. Raptem miesiąc po oficjalnej zapowiedzi otrzymamy więc pełną, premierową wersję pierwszej produkcji Wildlight.
O grze na ten moment nie wiemy niestety zbyt wiele. Jest to produkcja PvPvE, czyli coś w rodzaju ARC Raiders - połączenie rywalizacji pomiędzy graczami oraz walki z zaprojektowanymi przez deweloperów wyzwaniami. Gra oferuje kamerę z pierwszej osoby, a naszym głównym zadaniem podczas meczu będzie kontrola silnego artefaktu o nazwie "Shieldbreaker", który wykorzystamy do natarcia na bazę przeciwnika i zniszczenie jej.
Oficjalny opis gry na Steamie mówi: "Twórcy Apex Legends oraz Titanfall przedstawiają Highguard: raid shootera PVP, w którym gracze będą jeździć, walczyć i raidować jako Wardeni, tajemniczy rewolwerowcy posłani, by uzyskać kontrolę nad mitycznym kontynentem".
Jak donosi Eurogamer, na podstawie opublikowanej niedawno na Exophase listy trofeów można poznać kilka dodatkowych szczegółów na temat gry. Oto, co m.in. wyczytać możemy z listy osiągnięć:
- Postaci w Highguard będą dzieliły się na cztery klasy: Atak, Obrona, Zwiad i Wsparcie.
- Sojuszników będzie można wskrzeszać.
- Wierzchowce można wyeliminować z gry.
- Na mapie znajdziemy skrzynie z łupami oraz handlarzy.
- Przedmioty w grze mają swoje stopnie rzadkości.
Postacie będą miały ekskluzywne umiejętności, w tym odpowiednik "Ultów" z Overwatcha czy League of Legends.
Highguard ma zadebiutować 26 stycznia 2026 roku na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S.
Kontrowersje i wątpliwości wokół Highguard
Pierwszy problem Highguard w opinii wielu graczy pojawił się zaraz po jego zapowiedzi. Highguard był nie tylko jedną z zapowiedzi The Game Awards 2025. Był ostatnią zapowiedzią. Miejsce, które we wcześniejszych latach zajmowały chociażby Intergalactic, Monster Hunter Wilds czy Mass Effect, teraz trafiło w ręce pierwszej gry byłych deweloperów COD-a i Apex Legends. Gry, o której nikt wcześniej nie słyszał.
W międzyczasie dowiedzieliśmy się, że ostatnie miejsce na TGA 2025 trafiło w ręce Wildlight Studios w wyniku niespodziewanych zmian, jakie miały miejsce za kulisami wydarzenia. Deweloperzy nie zapłacili więc podobno ani grosza za tak znaczący slot na The Game Awards. Sam Geoff Keighley mówił z kolei, że gra zasługuje na to miejsce i kiedy spróbował swoich sił w Highguard, wiedział, że ma do czynienia z dobrą produkcją.
Nie pomaga Highguard niestety fakt, że zwiastun, który zobaczyliśmy podczas The Game Awards nie zrobił na większości graczy dużego wrażenia. Gra wygląda po prostu… przeciętnie. Mało kto wątpi w fakt, że twórcy Apex Legends i Titanfalla nie potrafią zrobić dobrego shootera, ale sama koncepcja, jak i wygląd gry stały się głównie przedmiotem wątpliwości. Kolejne tygodnie uczucie to zaczęły niestety tylko potęgować…
Highguard kolejnym Concordem?
Już sam fakt, że najwięcej informacji na temat debiutanckiej produkcji Wildlight Entertainment otrzymaliśmy do tej pory z listy trofeów na konsolach PlayStation. Kilka decyzji dotyczących promocji Highguard sprawiło, że na przestrzeni ostatniego miesiąca grę porównuje się głównie do Concorda i mało kto jest przekonany, że może zrobić większe zamieszanie na rynku live-service:
- Od 12 grudnia nie otrzymaliśmy żadnego nowego zwiastuna ani fragmentu rozgrywki. Deweloperzy pokazali swój pierwszy trailer, zebrali falę krytyki od widzów The Game Awards, a później zamilkli. Po wpisaniu w YouTube hasła "Highguard" możemy w rezultacie zobaczyć głównie pytania, co dzieje się z tą grą, gdzie jest jej marketing i jakim cudem nie została jeszcze anulowana. Internet zgodnie stwierdza, że Highguard nie zdążył jeszcze ujrzeć światła dziennego, a już nie żyje.
- Uboga strona na Steamie. Historia pokazała już wielokrotnie, że hype na Steamie i zachęcanie do dodawania nadchodzącej gry do listy życzeń potrafi zrobić robotę. Strona Highguard na dwa dni przed premierą zawiera zaledwie krótki opis, jeden zwiastun, kilka zrzutów ekranu oraz wymagania sprzętowe.
- Ponad miesięczna przerwa w komunikacji. Na oficjalnym profilu na Twitterze Highguard pojawiło się łącznie pięć wpisów, a od 12 grudnia, kiedy odbyło się The Game Awards, opublikowano tylko jeden post. 23 stycznia twórcy napisali, że 26 stycznia obejrzymy szczegółową prezentację gry z udziałem deweloperów. Wpis zaowocował głównie dziesiątkami żartów o tym, że właściciel konta przypomniał sobie wreszcie hasło do Twittera.
Czy Highguard odniesie sukces?
IGN pisał ostatnio, żebyśmy przestali krytykować grę, która jeszcze nie zdążyła wyjść. Prawda jednak jest taka, że w dobie dziesiątek gier live-service nieustannie walczących o uwagę fanów graczy trudno jest odciągnąć od ich ulubionych gier, a nowe propozycje będą oceniać na podstawie tego, co zostało im pokazane. Wbrew temu, co niedawno twierdził twórca Splitgate: Arena Reloaded, liczba aktywnych graczy ma spore znaczenie. Szczególnie w grach live-service.
Nieistniejąca kampania marketingowa Highguard oraz kontrowersje wokół premiery pierwszego zwiastuna bez wątpienia nie pomagają Wildlight Entertainment. Największy rozgłos grze zrobili w ostatnich tygodniach YouTuberzy, którzy zapowiadali sromotną porażkę i pytali, gdzie podziali się deweloperzy.
Co przemawia za Highguard? Na pewno zespół doświadczonych deweloperów. Hasło "była gra twórców Titanfallla i Apex Legends" to za mało, aby zachęcić do gry, ale jest to na pewno solidny argument. Titanfall pozostaje jednym z najlepiej wspominanych shooterów ostatnich kilku dekad, a Apex Legends swój niespodziewany sukces zawdzięcza w dużej mierze angażującemu, satysfakcjonującemu gameplayowi. Trudno wątpić więc w rozgrywkę czy model strzelania Highguard, nawet jeżeli nie widzieliśmy go jeszcze z bliska.
Aspekt free-to-play może również znacząco pomóc grze, gdyby okazało się, że mamy do czynienia z rewolucyjną produkcją. Concord czy Suicide Squad w dużej mierze upadły tak szybko, ponieważ miały dużą barierę wejścia. Jeśli kilka dni po premierze Highguard od graczy zaczną napływać wieści, że faktycznie jest to gra warta uwagi, nic nie stoi na przeszkodzie, aby przetestować to na własnej skórze. Gra jest darmowa, wystarczy zalogować się na preferowaną platformę, pobrać ją i uruchomić.
Highguard to zdecydowanie jedna z najdziwniejszych premier ostatnich lat. Tym bardziej interesujące będzie obserwowanie, jak wiele osób przyciągnie jej debiut, co ma nam do zaoferowania i czy za brakiem jakiejkolwiek komunikacji ze strony Wildlight Entertainment stała przemyślana strategia.











