Czarnobyl w popkulturze, turystyce i wśród fake newsów. Co warto wiedzieć?

Widok na elektrownię jądrową w Czarnobylu i otaczającą strefę wykluczenia.
Czarnobyl123RF/PICSEL

W skrócie

  • Czarnobylska Strefa Wykluczenia stała się celem mrocznej turystyki, inspirując popkulturę, gry komputerowe i zachowania performatywne odwiedzających.
  • Po inwazji Rosji w 2022 roku, ruch turystyczny do strefy został znacznie ograniczony, a dostęp mają głównie naukowcy, dziennikarze i delegacje państwowe.
  • Wokół katastrofy w Czarnobylu krąży wiele fake newsów, zwłaszcza dotyczących liczby ofiar i produkcji plutonu, na co zwracają uwagę eksperci i portale tematyczne.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
opuszczony, zniszczony budynek z napisem cyrylicą na dachu, otoczony zarośniętymi krzewami i drzewami, widoczne liczne ślady zaniedbania i rozpadu, surowy betonowy plac na pierwszym planie
Prypeć - miasto zbudowane dla pracowników elektrowni w Czarnobylu, wysiedlone po katastrofie reaktora 4 w 1986 rokuAndrzej StawińskiReporter
Rosyjskie wojska poza śmiercią i zniszczeniem zostawiły za sobą nieprawdopodobny chaos. Administracja została kompletnie sparaliżowana, Rosjanie zabrali dyski twarde ze wszystkich komputerów; przepadły więc dane ludzi mających prawo wjeżdżać do strefy, w tym moje. Pracownicy rozkładali ręce - nie mogli wystawić przepustek; nie mieli jak. Mijał tydzień od wyzwolenia, a ja wciąż nie znalazłem możliwości, by dostać się do samosiołów, którzy już drugi miesiąc byli bez dostaw jedzenia.
pisał Machnik, który spędził w strefie już blisko 500 dni swojego życia
Osoby, które grały w "Call Of Duty 4" wjeżdżały do Czarnobyla, aby porównać lokacje. Niekoniecznie zwiedzały Prypeć w tradycyjny sposób.
mówiła w wywiadzie dla kanału Czarnobylcy dr Anna Duda z Uniwersytetu Jagiellońskiego
Innym przykładem, gdzie łapanie pokemonów budzi kontrowersje, jest Czarnobylska Strefa Wykluczenia. Przestrzeń ta ze względu na znamienny wpływ kultury popularnej, szczególnie gry "S.T.A.L.K.E.R." czy "Call of Duty IV", ale także nakręcone tam horrory, czy powstałą na ten temat literaturę, jest miejscem dysonansu kulturowego. (...) Niewątpliwie jednak to właśnie rzeczywistość 2.0 w dużej mierze decyduje o charakterze rozrywkowym miejsca. Wizualne doświadczanie Zony jest jedną z ważniejszych motywacji polskich turystów decydujących się na wyjazd.
mówiła dr Duda, autorka badań kulturoznawczych na ten temat
Trudno powstrzymać się od porównania szukania stworków do szukania hot-spotów, czyli cząsteczek promieniotwórczych w skażonej przestrzeni. Jest to jedna z najważniejszych turystycznych atrakcji Zony. Turyści gromadzą się wokół tego szczególnego punktu i z dreszczykiem emocji obserwują zmieniające się na liczniku wartości. Doświadczenie dodatkowo wzmacnia wydobywający się coraz intensywniejszy dźwięk. (...) Zwiedzający oczywiście za pomocą licznika starają się na swoich profilach społecznościowych umieścić zdjęcia tego, co niewidzialne gołym okiem, aby tym samym pokazać, w jak wyjątkowym miejscu się znajdują.
opisywała dr Duda w artykule naukowym
Niektórzy nawet zakładają podobne ubrania do swoich wirtualnych idoli, a wszystko po to, aby efektowniej wyglądać na zdjęciach, co czasem spotyka się z krytyką.
zauważyła badaczka
Mężczyzna w koszuli w kratę otwiera drewniane drzwi starej szopy otoczonej zielenią drzew.
Samosioły - rdzenni mieszkańcy wsi na terenie Czarnobylskiej Strefy WykluczeniaAndrzej StawińskiReporter
Pierwsza wojenna wizyta była więc bardzo specyficzna. W miejscu wysadzonego mostu na rzece Uż pojawił się wojskowy most pontonowy. Kołysał się, gdy ostrożnie sunęliśmy na drugą stronę, do Czarnobyla.
Na wjeździe do miasta naszym oczom ukazały się zaś gruzy budynku, w którym Rosjanie podczas okupacji urządzili sobie sztab. Wysadzili go, gdy się wycofywali. Po mieście walały się zniszczone autobusy, niegdyś dowożące pracowników elektrowni do pracy. Weszliśmy do jednego ze sklepów. Znajdujący się w środku bankomat został wybebeszony, a w miejscu, gdzie znajdowała się kamera, odciśnięty był kształt kolby od kałacha. W innym czarnobylskim sklepiku, którego właścicielka, Natasza, dobrze nas kojarzyła i zawsze wiedziała, że piję tylko czarną herbatę bez cukru, nie zostało prawie nic; kompletnie go ograbiono.
relacjonował pisarz, nazywany "wnuczkiem Czarnobyla" przez żyjące tam nadal babuszki
Główne przerysowanie katastrofy w mediach dotyczy liczby ofiar związanych z tą katastrofą.
powiedział PAP prof. Kamil Fedus z Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UMK w Toruniu
W kontekście katastrofy podaje się także nieprecyzyjne dane dotyczące zachorowalności na raka tarczycy w związku z pochłonięciem izotopów jodu. Odnotowany wzrost zachorowań nie był związany z tylko ze skutkami katastrofy, ale także z coraz powszechniejszymi i prowadzonymi na znacznie większą skalę badaniami profilaktycznymi.
powiedział dr Fedus
Dlaczego więc reaktor RBMK miał konstrukcję zbliżoną do reaktorów wojskowych, w tym moderator grafitowy? Odpowiedź jest prosta - oszczędności. Gdyby moderatorem była woda pod ciśnieniem, to konieczne stałoby się też zrobienie zbiornika ciśnieniowego, którego Związek Radziecki nie był w stanie wówczas wyprodukować. Oddzielanie plutonu na poszczególne izotopy, to z kolei proces szalenie długotrwały, drogi i nieopłacalny. Zwłaszcza uwzględniwszy, że w 1970 roku Związek Radziecki dysponował już 10 000 głowic jądrowych i potroił tę liczbę w ciągu następnej dekady. Przy tak ogromnej produkcji zbrojeniowej nie musieli na siłę modyfikować reaktorów cywilnych.
wyjaśniają eksperci z tego portalu
Opuszczone blokowiska z płaskimi dachami, pokryte roślinnością, w tle charakterystyczna kopuła sarkofagu reaktora oraz komin elektrowni jądrowej otoczone gęstym lasem.
Prypeć - miasto zbudowane dla pracowników elektrowni w CzarnobyluAndrzej StawińskiReporter
Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?