W skrócie
- Rockstar Games zwolnił 34 pracowników pod zarzutem udostępnienia poufnych informacji na Discordzie.
- Związek zawodowy IWGB uznał działania firmy za próbę uderzenia w organizację związkową i zgłosił sprawę do sądu.
- Sąd w Glasgow odmówił przyznania tymczasowej ochrony finansowej zwolnionym, a pełna rozprawa odbędzie się w drugiej połowie 2026 roku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
30 października 2025 roku, kilka dni przed zaplanowaną konferencją finansową Take-Two Interactive, Rockstar Games zwolnił 34 pracowników ze swoich biur w Wielkiej Brytanii i Kanadzie. Oficjalny powód? "Rażące naruszenie zasad firmy" - udostępnianie poufnych informacji na zewnętrznym forum. Nieoficjalny, zdaniem związku zawodowego Independent Workers' Union of Great Britain? "Najbardziej brutalny akt łamania związków zawodowych w historii brytyjskiej branży gier."
Dwa słowa: Discord i emoji
Historia zaczyna się od czegoś pozornie błahego. Na początku października 2025 Rockstar przeprowadził coś, co pracownicy nazwali "czystką Slacka" - usunięcie kanałów firmowego komunikatora poświęconych tematom niezwiązanym z pracą. Zniknęły kanały o zwierzakach, muzyce, grach. Oficjalnie - bo rozpraszały. Nieoficjalnie - bo pracownicy zaczęli używać emoji kiełka (🌱) jako symbolu solidarności z ofiarami zwolnień w branży.
Kilka dni później firma wysłała e-mail z nowymi zasadami korzystania ze Slacka, zakazującymi m.in. niektórych emoji. Problem polegał na tym, że e-mail wysłano po godzinie 17:00, a Rockstar zabrania pracownikom czytania służbowej poczty poza biurem. Ktoś więc sfotografował ekran komputera w pracy i udostępnił treść na prywatnym serwerze Discorda, którego używali związkowcy.
I tu zaczyna się spór o interpretację.
"Wycieki" czy rozmowy o warunkach pracy?
Rockstar twierdzi, że na Discordzie ujawniano poufne informacje o projektach firmy, w tym szczegóły "ściśle tajnego" trybu online dla 32 graczy w GTA 6 oraz harmonogramy produkcji. Firma przedstawiła to jako naruszenie polityki zerowej tolerancji dla wycieków, którą wprowadziła po serii prawdziwych katastrof PR-owych, włącznie z potężnym wyciekiem materiałów z GTA 6 w 2022 roku.
IWGB opowiada inną historię. Według związku serwer służył do dyskusji o warunkach pracy, wynagrodzeniach i organizacji związkowej - a wszystko to jest chronione prawem. Rozmowy o grze? Owszem, były. Ale w kontekście krytyki zarządzania zespołami QA, a nie ujawniania sekretów konkurencji.
Co istotne, na serwerze było około 350 osób. Większość to związkowcy, ale byli też dawni pracownicy i co najmniej jeden dziennikarz piszący o branży gier. To ostatnie Rockstar podkreśla szczególnie mocno.
Dwuminutowe telefony
Sposób zwolnienia budzi równie duże kontrowersje jak powody. Według relacji związku, pracownicy dowiadywali się o utracie pracy w dwuminutowych rozmowach telefonicznych. Nie było formalnego dochodzenia. Nie było przesłuchań dyscyplinarnych. Nie było też możliwości odwołania. Niektórzy zwolnieni mieli wizy sponsorowane przez Rockstara - stracili nie tylko pracę, ale też prawo pobytu w kraju.
Reakcja wewnątrz firmy była natychmiastowa. Ponad 220 pracowników Rockstar North - studia w Edynburgu odpowiedzialnego za serię GTA - podpisało list otwarty domagający się przywrócenia zwolnionych kolegów. Protesty odbyły się pod biurami firmy w Edynburgu, Londynie i Paryżu.
Kiedy sprawa trafia do premiera
Kontrowersja szybko przestała być wewnętrzną sprawą firmy. W listopadzie IWGB złożył pozew przeciwko Rockstarowi, oskarżając firmę o "wiktymizację związkową i czarną listę". W grudniu sprawą zainteresował się brytyjski parlament.
Chris Murray, poseł z Edynburga, spotkał się z przedstawicielami Rockstara. Relacja z tego spotkania jest interesująca. Firma początkowo odmówiła wpuszczenia posłów, dopóki nie podpiszą umowy o poufności - żądanie, z którego ostatecznie się wycofała. Po spotkaniu Murray powiedział:
Nie zostałem zapewniony, że ich procedury były zgodne z prawem pracy. Nie zostałem przekonany, że te działania były konieczne. I co alarmujące, nie dowiedziałem się, co dokładnie ci 31 ludzi zrobili, żeby zasłużyć na natychmiastowe zwolnienie.
10 grudnia premier Keir Starmer odpowiedział na pytanie o sprawę podczas sesji parlamentarnej.
To głęboko niepokojący przypadek. Każdy pracownik ma prawo należeć do związku zawodowego i jesteśmy zdeterminowani, by wzmocnić prawa pracownicze i zapewnić, że nikt nie ponosi niesprawiedliwych konsekwencji za członkostwo w związku. Nasi ministrowie zbadają tę konkretną sprawę.
Pierwsza runda dla Rockstara
Styczeń przyniósł pierwszą formalną decyzję sądową i nie była ona korzystna dla zwolnionych. Sędzia Frances Eccles w Glasgow Employment Tribunal odmówiła przyznania tymczasowej ochrony finansowej, która pozwoliłaby pracownikom pozostać na liście płac firmy do czasu pełnej rozprawy.
Trybunał nie był w stanie stwierdzić, że prawdopodobnie głównym powodem zwolnień było członkostwo w IWGB.
Zwróciła uwagę, że trzech zwolnionych pracowało w Kanadzie i nie należało do brytyjskiego związku, a niektórzy otwarci związkowcy z Discorda nie zostali zwolnieni.
Ale to nie koniec historii. Sędzia przyznała też, że procedury zwolnień były błyskawiczne, bez standardowych przesłuchań, i że Rockstar nie przedstawił dowodów na jakiekolwiek szkody wynikłe z dyskusji na Discordzie. Co więcej, próg dowodowy dla tymczasowej ochrony jest znacznie wyższy niż dla głównej sprawy o niesprawiedliwe zwolnienie.
Rockstar świętuje, związek się nie poddaje
Rockstar "z zadowoleniem" przyjął decyzję sądu.
Żałujemy, że znaleźliśmy się w sytuacji, w której zwolnienia były konieczne, ale stoimy za naszym działaniem.
IWGB zapowiada walkę do końca.
Mimo odmowy tymczasowej ochrony, wyszliśmy z rozprawy bardziej przekonani niż kiedykolwiek, że pełny i merytoryczny trybunał uzna kalkulowaną próbę zmiażdżenia związku przez Rockstara za nie tylko niesprawiedliwą, ale też nielegalną.
Pełna rozprawa odbędzie się prawdopodobnie w drugiej połowie 2026 roku - czyli mniej więcej wtedy, gdy GTA 6 ma trafić na rynek. Czy Rockstar będzie świętować podwójnie, czy pożałuje swoich decyzji?












