W skrócie
- Square Enix odnotowało imponujący wzrost zysku o 1900% w segmencie gier HD dzięki radykalnej redukcji kosztów, mimo spadającej sprzedaży gier.
- Całościowe wyniki finansowe firmy pogorszyły się — przychody i zyski spadły na skutek braku nowych hitów oraz mniejszej liczby sprzedanych egzemplarzy.
- Firma znajduje się w środku restrukturyzacji i planuje postawić na mniej, ale lepszej jakości gry oraz silniejszą strategię multiplatformową.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Zysk w górę, sprzedaż w dół
Zacznijmy od tej magicznej liczby, bo 1900% brzmi spektakularnie. W drugim kwartale kalendarzowym 2025 roku (obejmującym okres od kwietnia do czerwca) zysk operacyjny w segmencie gier HD, czyli tytułów na konsole i komputery osobiste, wystrzelił z 50 milionów jenów do okrągłego miliarda. To dokładnie 1900% wzrostu, co w przeliczeniu daje około 6,76 miliona dolarów, a więc blisko 25 milionów złotych. Imponujące, prawda? Owszem. Ale powód tego skoku jest znacznie mniej ekscytujący niż mogłoby się wydawać.
Zarząd firmy tłumaczy ten fenomenalny wynik nie falą bestsellerów, a… cięciem kosztów. Niższa amortyzacja kosztów deweloperskich oraz ograniczone wydatki na marketing zrobiły swoje. Mówiąc prościej: Square Enix sprzedało mniej dużych gier, ale jednocześnie rozliczyło mniej kosztów produkcji tytułów z przeszłości i wydało znacznie mniej na reklamę. W efekcie, pomimo słabszej sprzedaży, w kasie działu PC i konsol zostało więcej pieniędzy. To trochę tak, jakby cieszyć się, że ma się więcej gotówki w portfelu, bo przestało się płacić rachunki.
Całościowy obraz firmy jest już znacznie mniej różowy. Skonsolidowane wyniki finansowe za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2026 pokazują twarde dane. Przychody netto całej korporacji spadły o 15%, do poziomu 59,32 miliarda jenów (około 401,3 miliona dolarów). Zysk operacyjny całej firmy również zanurkował, i to o ponad 16 punktów procentowych, lądując na poziomie 9 miliardów jenów (około 60,9 miliona dolarów). Japończycy sami przyznają, że główną przyczyną jest brak głośnych premier w analizowanym okresie.
Mniej gier, mniej problemów?
Spadek widać również w liczbie sprzedanych egzemplarzy gier. W zakończonym kwartale gracze kupili 4,01 miliona kopii gier Square Enix. Co prawda wynik ten wciąż robi wrażenie, ale rok wcześniej w tym samym okresie firma sprzedała 4,39 miliona sztuk. Z tej puli zaledwie 560 tysięcy stanowiły wydania fizyczne, pudełkowe, a resztę, czyli 3,45 miliona, cyfrowe. To pokazuje, że nawet w portfolio tak potężnego gracza cyfrowa dystrybucja jest już absolutnym standardem.
Ta sytuacja to niemal lustrzane odbicie problemów, z którymi firma borykała się przez ostatnie dwa lata. Po rekordowym 2022 roku zyski operacyjne Square Enix spadały regularnie, aż do chwilowego odbicia pod koniec 2024 roku. Jednak cały poprzedni rok fiskalny, który zakończył się w marcu 2025, zamknął się 20-procentowym spadkiem dochodu operacyjnego. Wszystko wskazuje na to, że firma znajduje się w punkcie zwrotnym i próbuje znaleźć nową receptę na sukces w dynamicznie zmieniającej się branży.
Cyfrowa rozrywka też z zadyszką
Problemy nie ograniczają się wyłącznie do gier konsolowych. Szerszy segment, nazwany przez firmę "Digital Entertainment", który obejmuje wszystko - od gier mobilnych i tytułów MMO, po salony gier i parki rozrywki - również odnotował spadek. Przychody netto tej gałęzi biznesu spadły z 43,9 miliarda jenów do 32,9 miliarda. Zysk operacyjny osiągnął 8,1 miliarda jenów, co oznacza spadek o 17% rok do roku.
Gry MMO, niegdyś potężna siła napędowa firmy, straciły impet. Zarówno ich sprzedaż, jak i zysk operacyjny, były niższe niż w analogicznym okresie w 2024 roku. Jedynym światełkiem w tunelu okazał się segment mobilny. Tutaj zysk operacyjny nieznacznie wzrósł - z 3 do 3,3 miliarda jenów. To jednak za mało, by pociągnąć w górę wyniki całego molocha.
Wielkie sprzątanie w toku
Te mieszane wyniki nie pojawiają się w próżni. W listopadzie 2025 roku minie dokładnie połowa 36-miesięcznego planu restrukturyzacyjnego, który Square Enix ogłosiło w ubiegłym roku. Strategia, buńczucznie nazwana "Square Enix Reboots and Awakens" (Square Enix restartuje się i budzi), ma na celu usprawnienie procesów deweloperskich i zrewidowanie celów biznesowych. Główny zamysł jest prosty: firma chce tworzyć mniej gier, ale o znacznie wyższej jakości.
Kolejnym filarem tej rewolucji ma być wzmocnienie strategii multiplatformowej. To kluczowa deklaracja, zwłaszcza w kontekście kończącej się powoli umowy na wyłączność z PlayStation. W kuluarach mówi się, że ostatnią dużą grą na czasową wyłączność konsol Sony będzie finałowa część trylogii remake'u Final Fantasy VII. Po jej premierze Square Enix ma znacznie odważniej wchodzić ze swoimi największymi markami na inne platformy, w tym na konsole Xbox i na PC. Ta zmiana może okazać się kluczowa dla długoterminowej kondycji finansowej japońskiego wydawcy. Inwestorzy i gracze z pewnością będą się temu bacznie przyglądać.











