Plany spaliły na panewce
Dziennikarze Bloomberg ustalili, że zespół odpowiedzialny za serię strzelanek ma wkrótce przejść przez znaczącą redukcję etatów. Przyszłość marki Destiny stanęła wobec tego pod znakiem zapytania, tym bardziej że zarząd ostatecznie nie zatwierdził pełnej produkcji Destiny 3. Obecnie deweloperzy tworzą jedynie wczesne prototypy osadzone w tym uniwersum.
Destiny 2 jest tymczasem wygaszane. Zgodnie z niedawną zapowiedzią twórców, 9 czerwca gra otrzyma swoją ostatnią dużą aktualizację o nazwie Monument of Triumph. Wprawdzie serwery pozostaną aktywne, ale produkcja nie będzie już rozwijana. Zespół zawiesi również publikację cotygodniowych wpisów na blogu.
"Aktualizacja stanowi pożegnanie z grą i punkt wyjścia dla naszych kolejnych kroków, w tym inkubacji zupełnie nowych tytułów" - przekazali przedstawiciele Bungie w oficjalnym komunikacie.
Wszystkie ręce na pokład
Priorytetem dla firmy stała się teraz wieloosobowa strzelanka Marathon. Kierownictwo przeniosło do tego projektu większość dostępnych pracowników, rezygnując z prób przyciągnięcia nowych graczy do Destiny 2. Zespół skupia się na przygotowaniu drugiego sezonu nowej gry, zaplanowanego na 2 czerwca.
Nadchodząca łatka ma wprowadzić tryby kooperacyjne przeciwko sztucznej inteligencji oraz ułatwić start początkującym. Twórcy chcą, by tytuł stał się przystępniejszy dla osób nieznających gatunku. Zmiana strategii wynika z ogromnej presji finansowej.
Miliardy złotych straty
Sony przejęło Bungie w 2022 roku za kwotę 3,6 miliarda dolarów (!). Inwestycja ta miała wzmocnić pozycję japońskiego giganta na rynku gier rozwijanych latami. Wyniki finansowe okazały się jednak dalekie od początkowych oczekiwań.
Japończycy odnotowali niedawno odpis aktualizujący z tytułu utraty wartości w wysokości 765 milionów dolarów. Straty te wynikają bezpośrednio ze słabych wyników Destiny 2 oraz problemów przy przedłużającej się produkcji gry Marathon (ostatecznie już wydanej).
Sytuacja kadrowa dewelopera pogarsza się od dłuższego czasu. W 2024 roku pracę straciło 220 osób, co stanowiło 17 procent całej załogi, a kolejnych 155 pracowników przeniesiono do innych działów wewnątrz Sony Interactive Entertainment. Dyrektor generalny Pete Parsons tłumaczył wtedy te decyzje rosnącymi kosztami produkcji oraz zbyt dużą liczbą prowadzonych jednocześnie projektów.
Przyszłość legendarnego studia zależy teraz wyłącznie od rynkowego sukcesu gry Marathon.
Czy wiesz, że...
Pierwsza część serii Destiny zadebiutowała w 2014 roku. Do dzisiaj jej serwery pozostają aktywne. Wciąż bawi się na nich garstka graczy.










