Rideshare "Stimulator" to symulacyjna gra, w której wcielamy się we właściciela małej firmy taksówkarskiej. W tytule tym musimy zadbać o zadowolenie klientów, przewożąc je z miejsca na miejsce. W otwartym świecie czeka na nas wiele przygód, ekscentrycznych pasażerów i nietuzinkowyh historii.
W opisie gry możemy wyczytać takie cechy jak: tętniące życiem miasto, realistyczny system korków i pieszych, autentyczna oprawa wizualna, intuicyjne prowadzenie pojazdów, dbałość o stan techniczny samochodu. Twórcy nie kryją się z faktem, że sam symulator ma oferować immersyjny gameplay, a wisienką na torcie podczas rozgrywki będzie wchodzenie w interakcje z bardzo zróżnicowaną gamą pasażerów.
Nad Rideshare "Stimulator" pojawiły się właśnie ciemne chmury za sprawą byłej pracownicy, która kilka lat temu piastowała jedno z ważniejszych stanowisk w kontekście rozwoju tej produkcji. Stella Sacco zatrudniona była na stanowisku głównej scenarzystki, więc w dużej mierze odpowiadała za kierunek, w którym ten symulator miał podążać.
W mediach społecznościowych Sacco przyznała, że po pewnym czasie została zwolniona z firmy i zastąpiona ChatemGPT. Oliwy do ognia dodała, pisząc, że wszystkie głosy pasażerów podczas rozgrywki tworzone były przez sztuczną inteligencję, zarzucając twórcom brak transparentności. "Albo zmienili kierunek w pewnym momencie, albo nie ujawniają tego na Steamie".
Zwolnienie Stelli Sacco wpisuje się w aktualny przykry trend w branży gier wideo opierający się na masowych redukcjach etatów. Zwalniają nawet najwięksi giganci sektora, a jednym z powodów jest faktycznie coraz większa rola sztucznej inteligencji w procesie projekcji gier.










