Gwoli przypomnienia, w tym roku Microsoft zlikwidował 1600 stanowisk w swoim gamingowym dziale. Wówczas pewne było, że to dopiero początek zaplanowanego resetu. Restrukturyzacja postępuje w zawrotnym tempie, czego dowodem jest najświeższa drastyczna decyzja dla wielu pracowników i zespołów podlegających Xboksowi.
Kilka dni temu gigant z Redmond zlikwidował 268 etatów w Halo Studios i u kilku innych producentów first-party. Dodatkowo potwierdzono, że Activision Blizzard przejmuje markę Halo i będzie pracować nad kolejną odsłoną tej serii strzelanek. Ponadto pod skrzydła Activision trafią ekipy Rare i World's Edge. Oficjalnie Obsidian Entertainment trafiło również pod skrzydła Bethesdy, a fuzja dotknęła Playground i Turn 10, deweloperów Forzy Horizon oraz Forzy Motorsport.
To bez cienia przesady największy powiew rewolucji w całej długiej historii Xboksa. Niestety nic nie wskazuje na to, by ostatnia fala zwolnień była tą ostatnią. O słuszności podjętych decyzji przez Ashę Sharmę, szefową Microsoft Gaming, przekonany jest sam Satya Nadella, sternik całego Microsoftu.
Nadella na łamach Sources Podcast wyznał, że dotychczasowa działalność stosunkowo nowej prezeski przebiega świetnie, a decyzje są trafne i usprawniające funkcjonowanie działu gamingowego. Biznesmen nie ma żadnych wątpliwości, że marki oraz studia znajdujące się pod skrzydłami Microsoftu "są fantastyczne".
Aktualnie trwające rewolucje oparte na cięciach etatów, fuzjach i innych dużych roszadach to szersza część planu mającego przywrócić gigantowi rentowność i doprowadzić do wzrostów w przyszłym roku fiskalnym.










