Xbox znalazł się w ostatnich latach w niemałym potrzasku. Rywalizacja w segmencie sprzedawanych konsol już dawno przestała być rywalizacją. Po nowe urządzenia z serii Xbox Series X/S mało kto tak naprawdę sięga, czego dowodzą najświeższe nieubłagane dla Microsoftu wyniki.
Pierwsze owoce pracy nowego kierownictwa Microsoft Gaming już dały o sobie znać. Zwolniono 1600 pracowników, a kolejne redukcje w liczbie 1600 osób mają nadejść w ciągu roku. Xbox nadal chce dostarczać milionom niezrównaną rozrywkę, ale do tego jest bardzo daleka i wyboista droga, którą trzeba przejść.
W wewnętrznej notatce Asha Sharma, CEO działu gier Microsoftu, wdrożyła właśnie całkowicie nową strategię firmy bazującą na czterech fundamentach - filarach. Cele dotyczą najbliższego roku fiskalnego i opracowane zostały jako system '4 x C' składające się z czterech nierozerwalnych czynników.

4xC, czyli tak Xbox chce powrócić do potęgi
- Core (Rdzeń; fundament) - Xbox w ten sposób chce silny akcent postawić na swoje korzenie i umocnić platformę, jako przystań dla graczy. W tym dosyć ogólnym twierdzeniu zawiera się także ekspansja na poziomie sprzętowym, czyli nowa konsola (Project Helix) ma odegrać tutaj znacząco rolę.
- Content (Treść) - to operacja mająca na celu przekształcenie świetnie prosperujących gier w globalne bestsellerowe franczyzy
- Creation (Twórczość) - Xbox upatruje największej siły w… Minecrafcie. To właśnie ta sandoboksowa platforma ma być wiodącym medium dla twórców na całym świecie
- Connection (Połączenie) - ekspansja i poszerzenie światów, do których wzdychają fani
Nowy plan Microsoftu jasno pokazuje, że gigant z Redmond rezygnuje z dotychczasowej, defensywnej postawy. Strategia "4xC" to nie tylko chwytliwy slogan, ale przede wszystkim agresywna próba zredefiniowania tożsamości marki Xbox w obliczu drastycznych cięć kadrowych i spadków sprzedaży sprzętu. Nie sposób nie odczuć, że nadchodzące dwanaście miesięcy będzie dla firmy bezlitosnym sprawdzianem mocy i siły rynkowej.










