Tony Hawk's Pro Skater 3+4 mierzył się z oczekiwaniami
Tony Hawk's Pro Skater 3+4 był jedną z najbardziej oczekiwanych gier w lipcu tego roku. Remake dwóch produkcji skateboardingowych zapowiadał się bardzo dobrze po udostępnionych materiałach jeszcze przed premierą. Następnie oczekiwania podgrzało udostępnione niektórym graczom Demo Odlewni, gdzie mogliśmy zapoznać się z dwoma pierwszymi mapami - z trójki oraz czwórki. Jednak wraz z oczekiwaniami doszło także do pewnych nadszarpnięć wizerunku gry. Okazało się, że czwarta część będzie dosyć radykalnie zmodyfikowana, żeby nie użyć określenia "okrojona" względem oryginału.
Mowa o tym, że była to produkcja osadzona w otwartym świecie i podjeżdżając do konkretnych postaci wchodziliśmy z nimi w interakcje, a oni wyznaczali nam poszczególne zadania do wykonania. W remake'u to niestety się zmieniło i otrzymaliśmy po prostu listę zadań, które musimy wykonać w trakcie dwuminutowego przejazdu (nie musimy robić ich wszystkich jednocześnie). Problem w tym, że w czwórce mapy były zbyt duże na dwie minuty, a pozyskiwanie zadań od postaci konkretnych ograniczało terytorialnie miejsce ich wykonania, co sprawiało, że gra była bardziej przejrzysta.
Teraz to się zmieniło i jest to jeden z największych powodów do krytyki. Wydawało się, że remake dwóch hitów z początku obecnego stulecia to przepis na wielki sukces. Jednak statystyki peaku graczy nie są tak przychylne dla twórców z Iron Galaxy Studios.
Niska grywalność THPS 3+4 na PC
Zaglądając na stronę steamdb.com, gdzie możemy znaleźć najniższe ceny produkcji z platformy Steam, najwyższą liczbę graczy na serwerach czy informację o aktualizacjach poszczególnych gier wideo. Wpisując w wyszukiwarkę tytuł Tony Hawk's Pro Skater 3+4 widzimy dosyć zaskakujące liczby. Tuż po premierze, w szczycie dobowym w grze znajdowało się zaledwie 2214 graczy, a dodajmy, że premiera odbyła się w piątek, czyli w jednym z najbardziej korzystnych dni tygodnia. Biorąc pod uwagę fakt, że Iron Galaxy stworzyło dosyć rozbudowany tryb rozgrywki wieloosobowej, można spokojnie stwierdzić, że jest to wynik poniżej oczekiwań.
Lepszy rezultat zanotował chociażby polski Japanese Drift Master z debiutem w maju. Niestety na tę chwilę nic nie wskazuje na to, by gracze mieli tłumnie zasiąść do THPS 3+4, lecz warto pamiętać, że pomiar obejmuje jedynie wersje PC z platformy Steam. Realna grywalność na pozostałych platformach jest z całą pewnością znacznie większa, choć szczyt graczy na poziomie ponad dwóch tysięcy prawdopodobnie nie zadowala producentów.










