Wszystko wskazuje na to, że na przełomie miesiąca machina promocyjna wokół GTA 6 w końcu się rozkręci. Zwiastunem tego jest świeże ogłoszenie od twórców najbardziej wyczekiwanej gry wideo. Dokładnie 27 sierpnia o godz. 21:00 ekskluzywnie na platformie Netflix pojawi się 'rozszerzony pogląd' na nadchodzącą odsłonę serii Grand Theft Auto.
Nie wszystkim podoba się ta rewolucja. Umowa między Take-Two i Netflixem wymusza na fanach zakup pakietu subskrypcyjnego słynnej platformy z serialami, filmami oraz od niedawna również grami wideo. Oczywiście obejrzenie pokazu nadal będzie możliwe na platformie YouTube, jednak nastąpi to dopiero sześć godzin po premierze na Netflixie.
Według nieoficjalnych danych (via Tom Henderson) lukratywna współpraca gigantów miała przynieść twórcom GTA 6 przychody na poziomie równowartości miliona sprzedanych sztuk gry i przełożyć się nawet na… 80 milionów dolarów zarobku. Są to jednak szacunkowe informacje, a więc nic potwierdzonego.
Rockstar Games nie zdradza wszystkich szczegółów odnośnie tego co tak naprawdę znajdzie się w przygotowywanym na końcówkę sierpnia materiale. Strauss Zelnick, szef Take-Two, w rozmowie z IGN, mówi jednak wprost, że warto czekać i oglądać. Jest wręcz przekonany, że każdy obejrzy ten materiał - czy to w ramach subskrypcji, czy też nieco później na otwartym kanale YouTube.
Dodatkowo Zelnick gorliwie zachęca do zakupu abonamentu:
Pomimo sporej krytyki inicjatywa Rockstar Games traktująca platformę streamingową jako idealne narzędzie do wyjścia poza tradycyjną społeczność graczy, może okazać się strzałem w dziesiątkę. To przede wszystkim kolejny cenny środek dotarcia do gigantycznej wielomilionowej społeczności, która będzie miała okazję obcować w GTA 6 tuż przed premierą gry.
Nie da się ukryć, że akcja wywołała spore kontrowersje, jednak dla branży rozrywkowej sygnał jest jasny: premiera fragmentu rozgrywki z Grand Theft Auto 6 ma zostać zorganizowana z rozmachem godnym hollywoodzkiego widowiska.











