Czy Battle Royale w Battlefield 6 będzie darmowy?
Tak. Według raportu Toma Hendersona z Insider Gaming z 2024 roku, Battlefield 6 pójdzie tą samą ścieżką co Call of Duty w ostatnich latach. Gra będzie więc płatna, co zostało już potwierdzone przez Electronic Arts, ale w tryb battle royale będzie można grać za darmo.
Kto robi tryb battle royale?
Ripple Effects. Studio to wcześniej funkcjonowało pod nazwą DICE LA. Wspierali deweloperów przy Battlefieldzie 4, rozwijali tryb Portal Battlefielda 2042 i teraz zajęli się trybem battle royale Battlefielda 6. Według dotychczasowych informacji nad projektem pieczę trzyma Byron Breede, były deweloper Call of Duty, który był częścią debiutów Call of Duty Mobile oraz Warzone.
Kiedy zadebiutuje tryb battle royale?
Tego niestety nie wiemy. Battlefield 6 trafi na półki sklepowe 10 października 2025 roku, ale jego częścią nie będzie jeszcze wtedy tryb battle royale. Ma on zadebiutować później, ale biorąc pod uwagę, że Electronic Arts i Ripple Effect nie byli jeszcze gotowi wskazać nawet przybliżonego czasu premiery, musimy uzbroić się w cierpliwość.
Mapa
Dataminer Battlefielda Temporyal na podstawie plików znalezionych w grze stworzył szkic mapy, na której może odbywać się tryb battle royale Battlefielda 6. Wszystkie te szczegóły to jedynie spekulacje na podstawie plików, które mogą jeszcze wielokrotnie ulec zmianie, ale biorąc pod uwagę, że Electronic Arts konsekwentnie usuwa te materiały z internetu, może być w nich ziarnko prawdy.
Podstawy battle royale - lootowanie, odradzanie, bezpieczna strefa i zniszczenia
U podstaw Firestorm będzie podążał typowymi rozwiązaniami gatunku battle royale, które ustanowiły klasyki pokroju PlayerUnknown's Battlegrounds, Fortnite czy Call of Duty: Warzone.
Po wylądowaniu na mapie będziemy szukać skrzynek w poszukiwaniu silnych przedmiotów. Gra ma oferować również rzadkie skrzynie, gdzie znajdziemy lepsze przedmioty, ulepszone bronie i torby pozwalające nosić więcej pancerza, jak i skrzynie klasowe, gdzie czekać będą na nas przedmioty pasujące do wybranej klasy.
"NXC Flamefront" to nowa nazwa dla niebezpiecznej strefy, która będzie stopniowo ograniczać nasze pole walki w trybie battle royale. Flamefront ma podpalać graczy, zadając im obrażenia i niszczyć wszystko co napotka na swojej drodze. Może być to mechanika powiązana z systemem zniszczeń, który ma być częścią trybu. Niestety na ten moment nie wiemy o nim nic, poza tym, że może być wykorzystywany jako narzędzie do przechytrzenia przeciwników.
Battle royale ma również umożliwić odradzanie po pierwszej eliminacji. Podobnie jak większość współczesnych reprezentantów tego gatunku, po śmierci będziemy mogli skorzystać z darmowego powrotu na mapę i spróbować ponownie zmierzyć się z rywalami w meczu. Po kolejnej śmierci nie mamy już tej opcji i wskrzesić mogą nas tylko sojusznicy.
Misje, Loadouty i Field Upgrade
Najciekawszą z odnalezionych w plikach gry informacją jest są misje, odpowiednik kontraktów z Call of Duty: Warzone. Na mapie rozsypane będą zadania, których ukończenie zapewni nam rzadkie skrzynki, cenne przedmioty, dostęp do pojazdów i wiele, wiele więcej. Główną różnicą pomiędzy misjami a kontraktami jest fakt, że w Battlefieldzie może przeszkodzić nam w jej wykonaniu. Jeżeli w pobliżu ktoś zacznie misję, możemy zdecydować się pójść w tym kierunku, wyeliminować ich i zdobyć otrzymane przez rywali nagrody.
Battlefield ma ponadto oferować znany z Call of Duty: Warzone system loadoutów. Będziemy mogli stworzyć swoją klasę postaci i uzyskać dostęp do zmodyfikowanych w ten sposób broni w trakcie meczu. Na razie nie wiemy nic jednak o zdobywanych pieniądzach lub stacjach do kupowania zrzutów. Opisane są one jako nagroda za wykonywanie misji.
Ostatnim szczegółem jest dodatek Field Upgrade'ów, rozwiązania znanego z Battlefielda 4. Wykonwyanie misji, zdobywanie eliminacji, lootowanie czy znajdowanie konkretnych przedmiotów na mapie, pozwoli nam odblokować dodatkowe umiejętności dla wybranej klasy, które mogą znacząco przyczynić się do zwycięstwa.
Dotychczasowe przecieki nie przedstawiają trybu battle royale Battlefielda 6 jako coś wyjątkowo innowacyjnego. System odradzania, lootowania, zrzutów broni czy misji bardzo przypominają Call of Duty: Warzone, jak i wiele innych gier battle royale. Większość gameplayu zdaje się ponadto oparta na misjach. Będziemy musieli znaleźć odpowiedni balans między szukaniem rywali i eliminowaniem ich z gry a wykonywaniem misji, aby wystarczająco się wzbogacić, zdobyć cenne przedmioty i najbardziej pożądane bronie.
Do tej pory Electronic Arts nie miało najlepszej historii z podążaniem za trendami rynku. Apex Legends ma się oczywiście doskonale, ale to dzieło Respawn Entertainment, które jest jednym z pionierów gatunku. Battlefield 6 przychodzi bardzo późno, wiele osób jest już zmęczonych battle royale i nie szuka alternatywnej gry, tylko innego rodzaju rywalizacji. Nie można zapomnieć, że DICE już wcześniej tego próbowało. Firestorm początkowo zebrał pozytywny feedback, ale ostatecznie nie dotarł do wystarczająco dużej liczby graczy i został szybko zapomniany. Battlefield 2042 próbował z kolei swoich sił z zyskującymi na popularności extraction shooterami za pomocą Hazard Zone co też nie skończyło się najlepiej. Do battle royale w BF6 lepiej podchodzić więc ostrożnie.
Warto mieć oczywiście na uwadze fakt, że od potencjalnej premiery trybu dzieli nas jeszcze dużo czasu, a większość powyższych informacji to spekulacje na podstawie plików znalezionych w grze. Do czasu debiutu pełnej, pełnoprawnej wersji może zmienić się jeszcze bardzo dużo. Będziemy więc oceniać podejście Ripple Effect, kiedy zobaczymy pierwsze fragmenty rozgrywki.










