The Pokemon Company, znane z restrykcyjnego podejścia do kwestii praw autorskich, samo teraz wpadło w ogień krytyki fanów, oskarżających ich o plagiat.
Chodzi o niedawno wydane rozszerzenie do karcianki Pokemon Trading Card Game Pocket, w którym wykorzystano grafiki uderzająco podobne do twórczości jednego z fanów. Tak, to samo Pokemon Company, które ciągle walczy z twórcami Palworld, oskarżając ich o to, że ich projekty stworków są zbyt podobne do Pokemonów - choć tam clue sprawy jest bardziej kwestia naruszenia patentów niż bezpośredni plagiat projektów.
Zaczęło się od tego, że jeden z użytkowników platformy X, podpisujący się pseudonimem lanjiujiu zauważył podobieństwo jednej z wykorzystanych grafik do jego własnej pracy, pochodzącej z 2021 roku. Kluczowym elementem jest wizerunek legendarnego pokemona Ho-Oh. Sytuacja nie umknęła uwadze fanów Pokemonów, a wpis w ciągu niecałych 24 godzin miał ponad 37 milionów wyświetleń. W końcu trafił do twórców gry.
Ich reakcja była natychmiastowa - wydano komunikat, w którym padły przeprosiny za sytuację i słowa wyjaśnienia - według nich, podobieństwo jest efektem dostarczenia ekipie produkcyjnej "niewłaściwych materiałów". Przy okazji, serwis Polygon dotarł do bardzo ciekawego zapisu w nocie prawnej na stronie Pokemon Company - zgodnie z nim, firma ma prawo wykorzystywać fanowskie grafiki w swoich produktach. Na szczęście presja fanów była tak duża, że zdecydowano się wycofać grafikę z rozszerzenia. Poniżej fragment oświadczenia z przeprosinami:
"Zwracamy się z przeprosinami do wszystkich graczy, którzy wyczekiwali premiery rozszerzenia, a także do wszystkich artystów, którzy wnoszą życie do uniwersum Pokemonów. (...) Podchodzimy do tej sprawy całkowicie na poważnie i zobowiązujemy się dołożyć starań, aby podobna sytuacja nie miała miejsca w przyszłości".
Czy ta wpadka zmieni coś w podejściu The Pokémon Company do fanowskiej twórczości i do kwestii praw autorskich - choćby przez usunięcie kontrowersyjnego zapisu z noty prawnej? Czas pokaże. Na razie pozostaje nam obserwować, jak twórcy jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie poradzą sobie z tym wizerunkowym kryzysem.











