W skrócie
- Jerk Gustafsson z MachineGames przejął formalnie stery w Arkane Studios po rezygnacji Leonarda Bendela.
- Przecieki wskazują, że kolejną produkcją studia MachineGames będzie Wolfenstein 3, a Amazon tworzy serial telewizyjny oparty na tej serii.
- Premiera gry Wolfenstein 3 spodziewana jest w okolicach 2028 roku, co następuje po wcześniejszych odsłonach z 2014, 2017 oraz spin-offie z 2019 roku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wszystko zaczęło się od spostrzeżenia użytkownika X o nicku Timur222, który zauważył wpis w rejestrze francuskich firm - z dokumentu wynika, że Jerk Gustafsson, współzałożyciel i dyrektor MachineGames, formalnie przejął stery Arkane Studios po Leonardzie Bendelu, który zrezygnował z funkcji prezesa. Zmiana miała miejsce już 30 czerwca, choć - jak później sprostował dziennikarz Bloomberga Jason Schreier - Gustafsson faktycznie kieruje Arkane od roku, więc to bardziej potwierdzenie znanej sprawy niż świeży news.
W tle znowu mamy słowa szefowej Xboxa o "resecie" studiów - chodzi o cięcia kosztów i możliwe łączenie zespołów. Arkane było wcześniej wymieniane jako kandydat do zamknięcia razem z pracami nad Marvel's Blade, więc awans człowieka z MachineGames część komentatorów, w tym dziennikarz Windows Central Jez Corden, odczytuje jako dobry znak dla przyszłości Blade'a, a nie zapowiedź jego skasowania.
A skoro już o MachineGames mowa - to właśnie stamtąd przyszedł najciekawszy przeciek ostatnich dni. Z informacji Windows Central wynika, że kolejną grą studia będzie Wolfenstein 3, a Microsoft najwyraźniej mocno stawia na produkcje tego właśnie studia. Do tego dochodzi serial telewizyjny na motywach serii, tworzony dla Amazona przez producentów telewizyjnego Fallouta - gra i serial mają się wzajemnie uzupełniać, podobnie jak przy okazji Fallouta. Ciekawe, jak twórcy pogodzą to z faktem, że nowa gra ma zamykać obecną trylogię, a serial - sądząc po wszystkim - zacznie opowieść od początku.
Na premierę Wolfensteina 3 raczej się nie śpieszmy. Indiana Jones i Wielki Krąg powstawał u MachineGames około pięciu lat i trafił na rynek w 2024 roku, co przy podobnym tempie prac wskazuje na premierę Wolfensteina dopiero w 2029. Z drugiej strony pierwsze dwie części obecnej trylogii stworzono w zaledwie trzy lata (każda), co sugerowałoby raczej 2027 rok. Skoro jednak temat już teraz wycieka, produkcja może być bardziej zaawansowana, niż zakładano - realistycznym kompromisem wydaje się 2028.
Tak czy inaczej, będzie to spory odstęp od Wolfensteina II: The New Colossus z 2017 roku, uznawanego za jedną z najlepszych odsłon w historii serii, i od otwierającego trylogię Wolfensteina: The New Order z 2014. Jedyne, co gracze dostali później, to spin-off Wolfenstein: Youngblood z 2019 roku - przyjęty chłodno i uznawany za jedną z większych porażek tamtej dekady, więc MachineGames będzie musiało solidnie nadrobić zaległości.











