Gry-usługi w wydaniu Sony kojarzą się z jednym - wpadkami. Ewentualnie jeszcze z głośnym kasowaniem tytułów w produkcji. Jednak Hideaki Nishino, szef japońskiej korporacji po raz kolejny zapewnił, że jego firma jest oddana tego typu tytułom. Zrobił to w ramach wywiadu z serwisem Famitsu.
Według słów Nishino, firma nadal wierzy, że "gry-usługi przyciągają graczy na poziomie globalnym" i dlatego "chce dalej odświeżać rynek zarówno tytułami first-party jak i third party".
"Na rynku gier usług najważniejsze jest stałe dostarczanie czegoś. Gatunek ten jest ciągle dość nowy, uważam, że wielu ludzi ciągle próbuje różnych rzeczy, więc my również chcemy podejmować związane z tym wyzwania. Nie skupiamy się wyłącznie na promowaniu nowości, ale rozważamy także, co możemy zrobić ze starszymi tytułami w perspektywie średnio- i długoterminowej. Ponadto w tym roku planujemy wydać własny tytuł typu live service, Marvel Tōkon: Fighting Souls, i mamy nadzieję, że wszystkim się spodoba"
Brzmi to jak słowa byłego już prezesa Sony, Jima Ryana z 2022 roku, który twierdził wtedy, że przyszłość gamingu leży w znacznym stopniu w grach usługach i podkreślał, że subskrypcje w grach dotrą do poziomu niespotykanego w innych mediach. Wtedy również ogłoszono, że Sony do marca 2026 roku planuje wydać około 10 nowych tytułów tego typu. Od tamtej pory jednak wiele takich projektów trafiło do kosza - o niektórych nawet nie dowiedzieliśmy się niczego konkretnego.
Naughty Dog skasowało swoje podejście do gry multiplayer osadzonej w świecie The Last of Us, London Studio zamknęło projekt nieogłoszonej gry z trybem co-op (a potem samo zostało zamknięte). W 2024 zamknięto projekt gry opartej na uniwersum Twisted Metal; podobny los spotkał grę osadzoną w świecie Spider-Mana, z trybem współpracy. A wisienką na torcie był Concord - gra, którą co prawda udało się wydać, ale żyła dosłownie kilkanaście dni. Całkiem niedawno natomiast doszło do ogromnych zwolnień w kultowym studiu Bungie - krótko po tym, jak ich najnowsze dzieło, Marathon, okazał sie nie być takim sukcesem, jaki przewidywało Sony.











