Pokazy z gier nie wynagrodziły fanom kontrowersyjnych decyzji
Dzisiejsze wydarzenie State of Play obfitowało w masę świeżych ogłoszeń. Zaprezentowano nowe pikantne zwiastuny z Until Dawn 2 czy też Metro 2039. Ogłoszono zestaw Lego PlayStation i przekazano kilka ciekawych wieści dla abonentów PS Plusa. Sony pokazało również dwa nadchodzące kontrolery DualSense inspirowane klimatem GTA 6, a na deser przygotowano zwiastun nowości zmierzających do uniwersum Crimson Desert.
Wydawać by się mogło, że społeczność graczy nie może w tym przypadku narzekać na deficyt atrakcji. I choć interesujących ogłoszeń było sporo, to Sony spotkało się z gargantuiczną krytyką ze strony swojej społeczności. Podczas prowadzonej na żywo transmisji komentatorzy co rusz podnosili temat sprawy końca gier na nośnikach fizycznych. Gracze głośno domagali się również rewizji planów w odniesieniu do gry Destiny 2.
Przypomnijmy, że w 2028 roku nowe gry na PlayStation będą debiutować jedynie cyfrowo. Płyty całkowicie odchodzą do lamusa, a Sony motywuje tę decyzję faktem, że z nośników fizycznych korzysta coraz mniejsze grono graczy. Całkiem świeżą sprawą są również duże cięcia kadrowe w ekipie Bungie oraz zakończenie wsparcia dla gry Destiny 2… i to wszystko w obliczu odradzającej się społeczności tej strzelanki.
Fani PlayStation murem za Destiny i nośnikami fizycznymi
To właśnie podczas pokazu te dwa tematy całkowicie zdominowały przestrzeń dyskusji wśród fanów. "Brak płyty? Nie kupuję", "Żądamy Destiny 2", "Nigdy nie zapłacę za cyfrową grę, jedynie za płytę", "Brak własności to brak zakupu" - takie mniej więcej komentarze można wyczytać bezpośrednio pod transmisją.
Kontrowersje wokół płyt i gry Bungie są na tyle duże, że aktualnie na platformie YouTube wrześniowe State of Play posiada prawie tyle samo 'łapek w górę' co 'polubień'. Sytuacja ta pokazuje, że japoński gigant znalazł się wizerunkowo pod ścianą. Ignorowanie głosu społeczności, która od lat budowała swoją tożsamość wokół fizycznych kolekcji gier oraz lojalności wobec sprawdzonych marek sieciowych, może słono kosztować. Choć cyfryzacja rynku wydaje się procesem nieuniknionym, tak radykalne odcięcie pępowiny od wydań pudełkowych w połączeniu z uśmierceniem uwielbianego przez miliony Destiny 2 - wywołało kryzys zaufania.










