Od kilku miesięcy WARDOGS jawił się na jednego z solidniejszych kandydatów w segmencie sieciowych strzelanek. Produkcja zachwyciła szerokie grono odbiorców podczas testów, zbierając masę pochlebnych opinii. 10 września tytuł oficjalnie zameldował się na Steamie i wywołał niemałe zamieszanie.
Od samego początku liczba chętnych graczy znacząco przebiła możliwości infrastruktury sieciowej twórców gry. Społeczność natrafiała na gigantyczne kolejki, które uniemożliwiały wejście na serwer. Inni borykali się z błędami z połączeniem nawet po odstaniu określonego czasu, a frustracja zaczęła udzielać wielu osobom.
Do takiego stopnia, że zakładka gry na Steamie zbombardowana została masą negatywnych recenzji. Aktualnie WARDOGS dzierży ok. 67 proc. pozytywnych ocen, choć ten wynik i tak znacząco poprawił się względem tego, co było na początku (40 proc. pochlebnych wpisów).
Moce przerobowe serwerów nie były w stanie sprostać tak gigantycznemu zainteresowaniu graczy. Twórcy na bieżąco wprowadzali mniejsze i większe poprawki, regularnie informując o postępach. Fani oczekujący na rozgrywkę falami wpuszczani byli na serwer. Sytuację udało się uratować w dużym stopniu dopiero po kilku godzinach od debiutu.
Finalnie w WARDOGS bawiło się wczorajszego wieczora 340 tys. graczy na Steamie w momencie szczytowym. Nowa strzelanka kilkukrotnie przebiła pod względem popularności Battlefielda, Call of Duty oraz ARMĘ, do której nierzadko jest porównana pod względem systemów rozgrywki.
Studio BULKHEAD poinformowało o pierwszym dużym sukcesie. Udało się sprzedać 1,25 mln egzemplarzy gry. Pomimo problemów związanych z premierą - to kapitalny rezultat.











