Problem jest o tyle powszechny, że dotyczy de facto milionów użytkowników korzystających z PlayStation Network. Niestety usługa Sony w przeszłości wielokrotnie już odmawiała posłuszeństwa z bardzo różnych powodów. Konsekwencje były jednak za każdym razem te same - brak sposobności do grania… i nie tylko.
Gracze z całego świata raportują problemy z PlayStation Network. Nie są w stanie zalogować się do sklepu PlayStation Store, przejść do zakupu gier w cyfrowych wersjach czy też uruchomić cyfrowych kopii posiadanych przez siebie tytułów. Awaria trwa od kilku godzin - rozpoczęła się mniej więcej w okolicach południa polskiego czasu.
W serwisie Downdetector (zarówno polska jak i globalna wersja) PlayStation Network zajmuje czołową pierwszą lokatę, a kolejne zgłoszenia napływają falami. Gracze nadsyłają aż po 800 raportów co kilkanaście minut. Przedstawiciele Sony nie zabrali jeszcze głosu w tej sprawie, potęgując zniecierpliwienie milionów użytkowników.

Ta sytuacja budzi kolejne kontrowersje zwłaszcza w obliczu decyzji podjętej przez Sony kilka tygodni temu. Japońska korporacja przedstawiła plany porzucenia dystrybucji gier w wersjach fizycznych od 2028 roku. Od tego momentu nowe produkcje debiutować będą jedynie w cyfrowych egzemplarzach.
Oczywiście zmiany te nie podobają się graczom, którzy buntują się przeciwko Sony. Czy postępująca era cyfryzacji nie prowadzi właśnie do takich paradoksów jak dzisiaj? Miliony użytkowników nie są w stanie uruchomić swoich cyfrowych gier, bowiem… awaria nadwyrężyła działanie serwerów.











