Na szczęście na pytanie to odpowiedzieli już sami twórcy, za pośrednictwem wpisu w serwisie X:
"Widzieliśmy Wasze pytania o remaster Wiedźmina 3: Dziki Gon! Dobra wiadomość: Wasze aktualne save'y będą działać po aktualizacji, więc możecie wrócić na szlak dokładnie tam, gdzie przerwaliście. Wasze odblokowane osiągnięcia i trofea również się przeniosą!"
To potwierdza oficjalnie, że remaster będzie aktualizacją i ulepszeniem dla istniejących wersji konsolowych gry, a nie zupełnie nowym wydaniem. O ile dla osób, które będą zaczynać przygodę w "trójce" to bez znaczenia, o tyle dla starych fanów, którzy już poświęcili na grę mnóstwo godzin perspektywa zmiany gry i utraty wszystkich postępów mogłaby być bolesna. I nie jest to obawa całkowicie pozbawiona podstaw. W 2022 roku, gdy pojawiła się aktualizacja dla konsol nowej (wtedy) generacji, była to zupełnie nowa gra.
Co prawda CD Projekt RED poświęcił siły i środki by zbudować możliwość przenoszenia save'ów, zapisanych w chmurze, ale nadal cała operacja była bardziej skomplikowana i nieintuicyjna niż mogłaby być, gdyby była to "tylko" aktualizacja. Podobny problem tyczył się osiągnięć i trofeów - po aktualizacji nie odhaczyły się automatycznie jako zrobione i trzeba było przez nie przechodzić od nowa. Dla wielu miłośników platynowania gier była to bariera nie do przeskoczenia. I szczerze mówiąc, trudno im się dziwić - też bym odpuścił, gdybym musiał przechodzić całą grę (nawet tak dobrą jak Wiedźmin 3) od nowa, tylko po to, żeby na nowo zaliczyć osiągnięcia.
Na szczęście teraz wychodzi na to, że nikt nie będzie musiał powtarzać całego tego żmudnego procesu - po prostu po 29 września, kiedy ma ukazać się aktualizacja, będzie można spokojnie kontynuować grę.











