Warlock zdominował niedawną transmisję z okazji 30 rocznicy Diablo. Wszyscy spodziewaliśmy się nowych szczegółów na temat Lord of Hatred, następnej ekspansji Diablo 4, jak i nowości w świecie Diablo Immortal. Nikt nie zgadłby jednak, że w dniu livestreamu Diablo 2 Resurrected doczeka się płatnego dodatku, który wzbogaca 25-letnią produkcję o ósmą klasę postaci - mrocznego Warlocka. Jak się później okazało, to może być dopiero początek atrakcji.
Główny projektant Timothy Vasconcellos powiedział w rozmowie z redakcją, że przyszłe aktualizacje do Diablo 2 wymagają "bardzo skomplikowanego tańca", ponieważ studio chce zachować to, co sprawia, że gra jest tak uwielbiana. "Musimy to dopracować", powiedział, "bo w przeciwnym razie, próbując ją rozwijać, możemy ją zniszczyć".
Blizzard ujawnił, że w Diablo 2 wciąż grają "miliony ludzi", co jest niesamowitym osiągnięciem jak na grę mającą ponad 25 lat. Mając to na uwadze, próba dostarczenia graczom dodatkowej zawartości ma jak najbardziej sens. W końcu projekty fanowskie, takie jak Project Diablo 2, od lat robią to samo, realizując własne, oryginalne pomysły. O ile fundament Diablo 2 pozostaje nienaruszony, rozszerzanie gry o kolejne opcje wydaje się rozsądnym krokiem.
Nauczony prawdopodobnie po przygodach z Warcraftem 3 Blizzard jest jednak świadome, że tworzenie nowej zawartości do uwielbianej przez miliony fanów gry wiąże się z niemałym ryzykiem. "Nie chcemy zepsuć Mona Lisy"- powiedział główny producent Matthew Cederquist. "Nie zamierzamy doklejać jej okularów przeciwsłonecznych ani zmieniać fryzury. Ale jednocześnie, czy dodanie nowej klasy byłoby czymś dziwnym? Nie. Czy musimy uszanować dziedzictwo tego, co zostało stworzone? Tak".
Sytuacja z Diablo zaczyna w dużej mierze przypominać World of Warcraft oraz rozpoczęty w 2019 roku projekt Classic. Blizzard zakończył w końcu erę prywatnych serwerów i sam zabrał graczy na nostalgiczną podróż do przeszłości. Jednak po latach odgrzewania tego samego contentu, zaczęły pojawiać się pierwsze zmiany, później Season of Discovery, a jeżeli wierzyć spekulacjom po State of Azeroth, również plan na coś zupełnie nowego dla graczy Classica. Możliwe, że Blizzard zorientował się, że w Diablo 2 Resurrected drzemie podobny potencjał.











