Szybszy powrót do średniowiecza
Warhorse Studios planuje wydać Kingdom Come: Deliverance 3 (tytuł spodziewany, a nie oficjalny) w następnym roku fiskalnym. Ponieważ studio należy do grupy Embracer (której rok finansowy kończy się wiosną), w praktyce oznacza to okienko premierowe między 1 kwietnia 2027 a 31 marca 2028 roku.
Twórcy wyraźnie chcą uniknąć długich przerw. Pamiętamy przecież, że między pierwszą a drugą częścią cyklu upłynęło aż siedem lat. Takie czekanie potrafi ostudzić zapał nawet najwierniejszych graczy, stąd też całkowita zmiana strategii.
"Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, gra ukaże się w przyszłym roku fiskalnym" - powiedział Tobias Stolz-Zwilling. Dyrektor do spraw komunikacji dodał w trakcie transmisji, że to koniec siedmioletnich przerw na nowe Kingdom Come.
Strach przed utratą jakości
Przyspieszone tempo prac wywołało jednak spory niepokój. Na platformie X natychmiast pojawiły się wpisy graczy, którzy obawiają się skutków tak radykalnego pośpiechu. Skrócenie cyklu produkcyjnego o ponad połowę budzi zrozumiały strach o jakość historycznych detali i mechanik przetrwania.
Fani słusznie argumentują, że największą siłą poprzednich odsłon był właśnie ów dbały o szczegóły realizm. "Brzmi to świetnie, ale modlę się, żeby nie poświęcono jakości tylko po to, by wydać grę szybciej" - napisał jeden z zaniepokojonych użytkowników. Inni wprost apelują o zwolnienie tempa, przypominając, że to właśnie immersja jest znakiem firmowym serii.
Nie znamy daty rozpoczęcia właściwych prac nad nowym tytułem. W branży bywa jednak tak, że główni projektanci szkicują już zręby nowej gry, podczas gdy reszta zespołu wciąż łata błędy w debiutującym właśnie projekcie. Niewykluczone więc, że pełna produkcja ruszyła zaraz po wysłaniu drugiej części do tłoczni.
Dwa otwarte światy naraz
Czeskie studio potwierdziło, że nadchodząca produkcja to pełnoprawna gra RPG z otwartym światem. Twórcy nie zamierzają rozmieniać marki na drobne poprzez wydawanie mniejszych tytułów pobocznych czy skromnych dodatków do przygód Henryka.
Firma podjęła się zresztą podwójnego wyzwania. Niedawno ujawniono, że deweloperzy pracują równolegle nad innym RPG - tym razem osadzonym w uniwersum Władcy Pierścieni. Projekt w realiach Tolkiena nie ma jeszcze ustalonej daty debiutu, więc najprawdopodobniej trafi na rynek dopiero po naszej kolejnej wyprawie do czeskich zamków.
Twórcy wypracowali sobie stabilność finansową. Kingdom Come: Deliverance 2 znalazło już ponad pięć milionów nabywców na całym świecie, a w przygotowaniu znajduje się również oficjalna adaptacja filmowa. Przychody ze sprzedaży pozwolą na bezpieczne sfinansowanie obu rozwijanych równolegle gier.
Czy wiesz, że...
Stworzenie pierwszej części Kingdom Come: Deliverance kosztowało łącznie około 36 milionów dolarów. Znaczną część tej kwoty zebrano początkowo dzięki wsparciu graczy w kampanii crowdfundingowej na platformie Kickstarter.











