Według wielu osób WARDOGS to spory powiew świeżości, a nawet rewolucja w świecie pierwszoosobowych strzelanek. Produkcja stanowi nieco luźniejszy format rozgrywki od kultowej ARMY, a jednocześnie oferuje bardziej wymagający gameplay od Battlefielda. Najwyraźniej ta formuła wpisała się w preferencje społeczności graczy.
W zaledwie kilka dni od premiery WARDOGS sprzedał się w liczbie ponad 2 milionów egzemplarzy na Steamie. To doskonały wynik uwzględniając arcytrudny, wymagający sektor pierwszoosobowych shooterów. Ileż to strzelankowych projektów upadło lub mocno straciło na znaczeniu w ostatnich miesiącach?
Brytyjskie studio BULKHEAD nie zamierza się zatrzymywać. Twórcy kują żelazo póki gorące. Codziennie w szczytowym momencie WARDOGS przyciąga na Steamie przeszło 300 tys. graczy jednocześnie. Deweloperzy są świadomi, że z czasem zainteresowanie tytułem może nieco zmaleć, więc postanowili mocno uprzedzić ten fakt.
Ogłoszono właśnie i zapowiedziano drugi pełnoprawny sezon w WARDOGS. Ten nadejdzie już 15 października, czyli tak naprawdę nieco ponad miesiąc po oficjalnej premierze gry. Choć szczegóły aktualizacji nie zostały jeszcze potwierdzone, krótki trailer zdradza, że WARDOGS wzbogaci się o system zmiennej pogody. Chaotyczne wielkoskalowe bitwy urozmaicone zostaną deszczem. "Dla jasności - deszcz to dodatkowy stan pogodowy na mapie, a nie dynamiczne wydarzenie w trakcie meczu" - deklarują twórcy.
Zmienność aury zapewne wydatnie wpłynie na losy potyczek, utrudniając nieco życie snajperom czy pilotom helikopterów. Część osób zastanawia się jak pogody system wpłynie na optymalizację sprzętową gry, która do tej pory oceniana jest naprawdę rewelacyjnie. Odpowiedzi na te pytania nadejdą już za trzy tygodnie…











