Fenomen w segmencie pierwszoosobowych shooterów
Gatunek rywalizacyjnych sieciowych strzelanek jest mocno naszpikowany różnymi produkcjami. Nie wszystkie nowe projekty przyjęły się na rynku, czego dowodem może być klęska Concord i Highguard. Wydaje się jednak, że całkowicie odmienny los czekać będzie WARDOGS.
To świeżutka wielkoskalowa strzelanka nastawiona na rozgrywkę PvP. Na jednym serwerze ścierają się ze sobą trzy frakcje. Walka toczy się o wpływy w jednym sektorze ogromnej mapie. Twórcy WARDOGS zaserwowali kilka zróżnicowanych mechanik czerpiących nieco z serii Battlefield, ale także z kultowej ARMY.
Gameplay jest jednak przystępniejszy niż w tej drugiej pozycji i trochę bardziej wymagający niż w BF-ie. Nowością jest bez wątpienia system wirtualnej waluty, którą dostajemy za przeróżne działania drużynowe podczas meczu. Dolary przechodzą z meczu na mecz i służą do nabywania coraz to lepszego ekwipunku oraz maszyn bojowych.
Granica 2 mln prysła bardzo szybko
WARDOGS zameldował się na rynku niespełna pięć dni temu. Gra zadebiutowała na Steamie w modelu early access i już w 24 godziny dotarła do 1,25 mln graczy. Teraz producenci z BULKHEAD pochwalili się kolejnym dużym sukcesem. Ich produkcja sprzedała się już łącznie w liczbie 2 mln sztuk.
W parze za tym komercyjnym sukcesem idzie popularność tytułu. WARDOGS w momencie szczytowym zgromadził na Steamie ponad 400 tys. graczy jednocześnie, co jest fenomenalnym wynikiem i pokazuje, że jest jeszcze miejsce dla jakościowych sieciowych strzelanek pomimo olbrzymiej konkurencji i natłoku wielu innych projektów.










