Około miesiąca temu jeden z rosyjskich polityków wezwał do zablokowania Call of Duty na terenie Rosji, oskarżając kraje Zachodu o wykorzystywanie gry do szerzenia "rusofobicznej propagandy". Teraz pojawia się ciąg dalszy tej historii, bo rosyjski rząd zaoferował wsparcie dla deweloperów, którzy podejmą się stworzenia militarnego shootera, podobnego do CoDa - w zamian mają oni otrzymać niższe stawki podatkowe i obniżone składki ubezpieczeniowe.
Informacje takie płyną z rosyjskiego portalu Gazeta.ru, w którym cytowany jest m.in. minister rozwoju cyfrowego, który mówi:
Jeśli [rząd] otrzyma wniosek o dofinansowanie rozwoju gry na temat określony w Pana piśmie, zostanie on rozpatrzony zgodnie z ustaloną procedurą i w ramach istniejących mechanizmów konkurencyjnych.
Minister wspomniał tutaj o już istniejących mechanizmach wsparcia dla firm z branży IT oraz produkcji gier, czyli m.in. podatku obniżonym do 5% i obniżonej składce, jak również częściowym zwolnieniu z podatku VAT.
Takie podejście do firm z branży IT i gamedev nie jest na świecie niczym niezwykłym - na przykład w Kanadzie branże te radzą sobie tak dobrze m.in. właśnie dlatego, że lokalne rządy poszczególnych prowincji oferują firmom spore ulgi podatkowe i możliwość uzyskania dofinansowania. Dzięki temu Ubisoft ma tam więcej biur niż we Francji. Inne branże również operują w ten sposób. Tutaj sytuacja jest wyjątkowa z racji tego, czego oczekują rosyjskie władze w zamian za taką pomoc.
Mikhail Delyagin, szef komitetu ekonomicznego rosyjskiej Dumy, zażądał niedawno aby Roskomnadzor - agencja, która monitoruje media w Rosji - przyjrzała się Call of Duty (w szczególności Modern Warfare) i jeśli uzna za stosowne - zakazała gry tak, jak to niedawno zrobiono z Robloxem.
Delyagin był "całkowicie zszokowany" tym, że w grze "niemal zawsze strzela się do rosyjskich żołnierzy", a jedyne pozytywne postaci z tego kraju to ci, którzy współpracują z amerykańskim wywiadem. Jego "skarga" miała zostać wywołana głosami obywateli, dzięki którym powstał list do wspomnianego Ministra Rozwoju Cyfrowego. W tym samym liście domaga się stworzenia porównywalnego w skali shootera, w którym gracz byłby członkiem rosyjskiej armii albo wywiadu, a przeciwnikami przedstawiciele "wrogich narodów" - Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Francji i innych.











