Szkockie media już w godzinach rannych informowały na bieżąco o tym incydencie. Straż Pożarna w Edynburgu otrzymała zawiadomienie 19 stycznia dokładnie kilka minut po godz. 5:00. Wstępnie eksperci mówili o eksplozji, do której miało dojść w rejonie Holyrood w budynku Rockstar North.
Reporterzy jeszcze kilka godzin po incydencie donosili, że straż i ratownicy nadal pracują na miejscu. "Zorganizowaliśmy trzy pompy i cztery nasze specjalistyczne urządzenia" - przekazali strażacy. Powód zgłoszenia nie jest do tej pory ujawniony. Teren wokół budynku, w którym doszło do incydentu, otoczony został specjalistyczną taśmą.
Według kilku źródeł w budynku Rockstar North mogło dojść do wybuchu w kotłowni. Sytuację udało się opanować po kilku intensywnych godzinach pracy specjalistów. To w zasadzie wszystkie informacje, jakie do tej pory opublikowano. W wyniku zdarzenia nie ucierpiała żadna osoba.
W ostatnich miesiącach Rockstar North jest na ustach mediów i w zasadzie całej gamingowej branży. Chodzi o zwolnienia dużej grupy pracowników. Sprawa trafiła do sądu, gdzie czeka na rozpoznanie i rozstrzygnięcie. W tle temat pracowników zrzeszających się w formie związku zawodowego oraz plotki o... zwolnieniach z powodu upubliczniania tajemnic Rockstar Games. Więcej możecie poczytać pod tym adresem.










