Ultimatum dla twórców
Właściciele Steama od dawna mierzą się z oskarżeniami o nadużywanie dominującej pozycji na rynku. Obecnie toczy się proces wytoczony przez grupę niezależnych deweloperów. Dziennikarze agencji Bloomberg dotarli do wewnętrznych dokumentów i zeznań ujawnionych w trakcie postępowania. Z akt wynika, że Valve ostro reagowało na próby sprzedawania gier taniej poza własnym systemem dystrybucji.
Jeden z głośniejszych przypadków dotyczy firmy Ubisoft. Francuski wydawca wprowadził do autorskiego sklepu Uplay specjalną edycję strzelanki Tom Clancy's Rainbow Six Siege. Kosztowała ona 15 dolarów. Taki wariant omijał platformę Valve, przez co najtańsza wersja na Steamie była droższa niż u konkurencji.
Przedstawiciele Valve natychmiast skontaktowali się z wydawcą i zagrozili usunięciem wszystkich edycji Tom Clancy's Rainbow Six Siege z oferty. Zażądali szybkiej reakcji i dali twórcom czas na wyrównanie cen zaledwie "do końca jutrzejszego dnia".
Zablokowane zamówienia
W podobnej sytuacji znalazło się Warner Bros. W 2017 roku firma przygotowywała się do premiery gry akcji Middle-earth: Shadow of War. Nagle okazało się, że Valve zablokowało graczom możliwość składania zamówień przedpremierowych na Steamie.
Powód decyzji okazał się identyczny. Grę osadzoną w uniwersum Władcy Pierścieni dało się kupić znacznie taniej u innych sprzedawców. David Haddad, prezes Warner Bros. Interactive Entertainment, interweniował bezpośrednio u włodarzy Steama, aby uniknąć problemów finansowych przed debiutem.
Pomimo dowodów na piśmie, pracownicy Valve zaprzeczają zarzutom. Kassidy Gerber z działu rozwoju biznesu zeznała, że firma nigdy nie posiadała polityki wymuszającej na twórcach równanie cen. Pracowniczka podtrzymała stanowisko nawet wtedy, gdy pokazano jej cytat z jej własnej wypowiedzi skierowanej do jednego z deweloperów.
Kolejne problemy prawne
To nie pierwsze oskarżenia rzucane pod adresem Valve. W przeszłości firma stawała już przed sądem w związku z domniemanym ograniczaniem konkurencji i sztucznym utrzymywaniem wysokich cen na rynku cyfrowym.
Obecnie Valve mierzy się z kilkoma problemami prawnymi. Poza opisywanym pozwem, do sądu w Nowym Jorku wpłynął wniosek dotyczący skrzynek z łupami w strzelance Counter-Strike 2. Oskarżyciele twierdzą w nim, że wirtualne przedmioty stanowią formę nielegalnego hazardu.
Wynik trwającego procesu antymonopolowego może wpłynąć na to, jak wydawcy będą wyceniać produkcje na pecetach. Jeśli sąd uzna wymuszanie równej ceny za nielegalne, gracze doczekają się większych różnic w kwotach między sklepami. To zachęciłoby platformy do rywalizacji cenowej.
Czy wiesz, że...
Platforma Steam wystartowała we wrześniu 2003 roku jako proste narzędzie do aktualizowania gier takich jak pierwsza odsłona Counter-Strike'a. Dopiero pod koniec 2005 roku w sklepie zaczęły pojawiać się produkcje od zewnętrznych twórców, co zapoczątkowało transformację usługi w największy sklep z grami na PC.










