W skrócie
- Ubisoft poprosił o zamrożenie handlu akcjami tuż przed publikacją wyników finansowych, co wywołało falę spekulacji wokół firmy.
- Analitycy i inwestorzy obawiają się, że decyzja może być zapowiedzią przejęcia, prywatyzacji lub poważnych problemów wewnętrznych.
- W tle tych wydarzeń Ubisoft zmaga się ze spadkiem przychodów, stratą finansową i restrukturyzacją firmy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Nagła decyzja tuż przed raportem
Wszystko wydarzyło się 13 listopada, zaledwie kilka godzin przed planowaną prezentacją wyników finansowych za pierwszą połowę roku fiskalnego 2025-2026. Ubisoft zapowiedział, że raport ukaże się "w nadchodzących dniach".
Największe emocje wzbudziła jednak prośba do giełdy Euronext o całkowite zamrożenie handlu akcjami i obligacjami firmy od 14 listopada aż do publikacji danych. Takie kroki podejmuje się tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy na horyzoncie pojawia się informacja, która może drastycznie wpłynąć na wycenę spółki.
W wewnętrznym mailu, do którego dotarł serwis Insider Gaming, dyrektor finansowy uspokajał pracowników, tłumacząc, że firma potrzebuje "dodatkowego czasu na dokończenie" wyników. Ale wstrzymanie handlu miało też "ograniczyć niepotrzebne spekulacje i zmienność rynku" (przynajmniej oficjalnie). Dla inwestorów to jednak potężny sygnał alarmowy.
Spekulacje o wielkim przejęciu
Najgłośniej mówi się o możliwym przejęciu lub prywatyzacji spółki. Wstrzymanie obrotu akcjami to standardowa procedura w trakcie zaawansowanych negocjacji, które mogłyby wywołać panikę na giełdzie. Głównym kandydatem na nabywcę od lat jest chiński gigant Tencent, który kilka lat temu stał się największym udziałowcem Ubisoftu (wyprzedził rodzinę założycieli). Od tamtej pory obie firmy zacieśniają współpracę. Stworzyły nawet wspólną spółkę do zarządzania takimi markami jak Assassin's Creed czy Far Cry.
To właśnie rosnące wpływy Tencenta sprawiają, że analitycy widzą w nim jedynego gracza zdolnego do takiego ruchu. Chiński koncern od lat rozpycha się na zachodnich rynkach, przejmując udziały w kluczowych studiach.
Trudny okres dla Ubisoftu
Niespodziewane opóźnienie raportu przypada na bardzo trudny okres dla francuskiej firmy. Mimo że pojedyncze tytuły, jak nadchodzący Assassin's Creed Shadows, zapowiadają się dobrze, Ubisoft w marcu 2025 roku zaraportował stratę (bagatela, 159 milionów euro).
Co więcej, przychody ze sprzedaży gier i subskrypcji w ostatnim roku fiskalnym spadły o 20,5%. W ramach restrukturyzacji firma ogłosiła na początku roku zwolnienia (co odczuły studia na całym świecie) i zmagała się z napięciami między częścią akcjonariuszy a zarządem.
Taka sytuacja mogła skłonić zarząd do szukania radykalnych rozwiązań, w tym sprzedaży firmy (lub jej części). Oczywiście to tylko jedna z możliwości. Równie dobrze mogło dojść do wykrycia błędu w księgowości na ostatnią chwilę. Prawdę poznamy, gdy Ubisoft opublikuje zaległy raport i odblokuje handel na giełdzie.
Czy wiesz, że...
Nazwa Ubisoft nie jest przypadkowym słowem. To skrót od Union des Bretons Indépendants (Unia Niezależnych Bretończyków), co miało podkreślać pochodzenie założycieli firmy, pięciu braci Guillemot, z Bretanii we Francji.











