Ubisoft zakończyło wsparcie oraz usunęło The Crew z cyfrowych sklepów jeszcze w 2023 roku, a rok później wyłączyło serwery, jako powód podając ograniczenia infrastrukturowe i licencyjne. Zdarzenie to było momentem zapalnym, który wzniecił inicjatywę Stop Killing Games, jak również był powodem kilku pozwów złożonych przeciwko firmie - jeden z nich, złożony w 2024 roku twierdził, że Ubisoft "okradł" klientów.
Oskarżenia te zostały co prawda przez sąd całkowicie odrzucone, ponieważ Ubisoft zasłaniał się wyjaśnieniem, że przecież gracze nie kupowali gry jako takiej, a licencję na granie w nią. Teraz jednak pojawił się zupełnie inny pozew, złożony przez znacznie potężniejszego przeciwnika - francuskie stowarzyszenie konsumentów.
O sprawie poinformował Reuters, który napisał, że pośród argumentacji pozwu pojawiło się stwierdzenie jakoby "niedopuszczalnym było, aby Ubisoft uznawał w swoim regulaminie, że gracze nabywają jedynie licencję na korzystanie z gry, która mogłaby zostać w dowolnym momencie cofnięta przez wydawcę". Stowarzyszenie zauważa też, że "gracze nigdy nie zostali rzetelnie poinformowani o potencjalnie ograniczonym czasowo charakterze dostępu do kupowanej gry", a zamknięcie serwerów "naruszyło fundamentalne prawa konsumenckie".
Wkrótce po nagłośnieniu pozwu, do sprawy dołączyło - wyrażając swoje poparcie - Stop Killing Games, inicjatywa, która domaga się regulacji prawnych, które wymuszą na twórcach lub dystrybutorach jakiekolwiek formy utrzymania danej gry przy życiu - na przykład albo przez podtrzymanie działania infrastruktury sieciowej, albo przez udostępnienie graczom / moderom stworzenie własnej sieci. Stop Killing Games powstało właśnie w efekcie zamknięcia serwerów The Crew, nic więc dziwnego, że teraz oficjalnie przyłącza się do sądowej batalii w tej sprawie.










