Spis treści:
- Rekordowe miliony na koncie dyrektora
- Hity sprzedażowe i technologiczna rewolucja
- Ciemna strona sukcesu: Ofiary korporacyjnych cięć
Rekordowe miliony na koncie dyrektora
Wszystkie informacje płyną ze szczegółowego raportu rocznego (10-K), który składa się z rachunku zysków i strat, bilansu oraz przepływów pieniężnych okraszonych dodatkowo analizami zarządami, wnioskami i czynnikami ryzyka. Raport uwypukla kilka prominentnych rzeczy.
Andrew Wilson w bieżącym roku fiskalnym zarobił 1,3 mln dolarów podstawowej pensji. Do tego doszła dodatkowa gigantyczna kwota 28 mln dolarów w akcjach oraz sowitą premierę za osiągnięcia i wyniki. Łącznie sternik Electronic Arts sprawujący funkcję dyrektora generalnego od 2013 roku, wzbogacił się o 38,6 mln dolarów. To wzrost o odpowiednio 13 i 8 mln dolarów względem dwóch ubiegłych lat.

Hity sprzedażowe i technologiczna rewolucja
W raporcie można znaleźć szereg kluczowych wniosków obrazujących sukcesy EA. Gigant miał zrealizować szereg celów strategicznych oraz operacyjnych. Zarząd chwali się wynikami Battlefielda 6, wskazując na pozytywne recenzje krytyków, stabilną rozgrywkę oraz wysoką sprzedaż gry.
Liczne wzrosty zanotowała inna marka rozwijana od lat przez 'Elektroników'. Mowa oczywiście o flagowej piłkarskiej serii EA Sports FC, które poszerzyło grono odbiorców. Na łamach serwisu pisaliśmy niedawno, że ogłoszona odsłona sygnowana numerem 27 już sprzedaje się jak świeże bułeczki w piekarni.
Dodatkowo EA zwraca uwagę na jeszcze jeden filar działalności. Pod kierownictwem Wilsona przedsiębiorstwo z powodzeniem zintegrowało technologię AI ze swoimi procesami produkcyjnymi. Pojawiła się wzmianka o 'zwiększeniu efektywności poprzez ustalenie celów w zakresie wdrażania AI i promowanie znaczącego wykorzystania w obszarach priorytetowych'.
Ciemna strona sukcesu: Ofiary korporacyjnych cięć
Nie wszyscy budowniczy sukcesu Electronic Arts mieli tyle szczęścia. Już na początku roku doszło do masowych zwolnień w studiu Full Circle należącym do EA. To pokłosie niezbyt udanej premiery, a w zasadzie powrotu na rynek marki Skate. Początkowo tytuł przyciągnął spore rzesze graczy (ponad 130 tys.), jednak z czasem odpływ był zauważalny. Aktualnie w tej produkcji bawi się zaledwie garstka fanów.

Cięcia dotknęły także dział związany z Battlefieldem - i to krótko - kilka miesięcy po premierze szóstej odsłony. Z pracą pożegnała się grupa pracowników w DICE, Criterion Games, Motive Studio oraz Ripple Effect, czyli tak naprawdę z każdego z zespołów pracujących nad poszczególnymi modułami strzelanki.
Dysproporcja między gigantyczną fortuną prezesa a losem setek zwalnianych pracowników wywołuje w branży ogromne poruszenie i stawia pod znakiem zapytania etykę korporacyjnych gigantów. Podczas gdy deweloperzy, którzy bezpośrednio wykreowali sukcesy Battlefielda 6 czy serii EA Sports FC, w nagrodę za swoją ciężką pracę otrzymali wypowiedzenia, zarząd pławi się w luksusach. Teoria o "zwiększaniu efektywności" i optymalizacji kosztów - w tym poprzez bezwzględne wdrażanie sztucznej inteligencji - w praktyce oznacza jedno: szeregowi pracownicy tracą środki do życia, aby portfel jednego człowieka mógł spuchnąć o kolejne miliony dolarów.










