Inergalactic: The Heretic Prophet to projekt równie apetyczny co i tajemniczy w świecie gier wideo. Stoją za nim producenci hitowych serii The Last of Us oraz Uncharted, więc w naturalny sposób oczekiwania graczy automatycznie znajdują się na bardzo wysokim poziomie.
Nieoficjalnie tytuł ma trafić na rynek dopiero w przyszłym roku, choć i ta data nie jest całkowicie żelazna. Reece Reilly, branżowy dziennikarz, który ma na swoim koncie setki wywiadów z czołowymi deweloperami największych studiów na całym świecie, spekuluje, że Intergalactic ma pochłonąć olbrzymi budżet twórców.
Pół miliarda dolarów to koszt nowej gry Naughty Dog?
Naughty Dog jest studiem zlokalizowanym w Santa Monica w Kalifornii, gdzie koszty tj. pensje, świadczenia, wsparcie IT, a nawet płatności za rachunki w siedzibie są olbrzymie. Prowadzący podcastu 'Kiwi Talkz' antycypuje, że Naughty Dog może wydać na swój nadchodzący projekt od 400 do nawet 500 milionów dolarów, włączając w to prace 250 deweloperów, a dodatkowo koszty outsourcingu i marketingu.
Jednocześnie Reece Reilly jest niemal przekonany, że amerykańscy producenci nie są w stanie pozwolić sobie na opóźnienie gry o kolejny rok. Wiązałoby się to bowiem o przesunięcie linii budżetowej w okolice… nawet 600 milionów dolarów, a więc Intergalactic trafiłby do elity najdroższych gier jakie kiedykolwiek powstały.
Duży projekt i bogate ambicje szefa Naughty Dog
Tak o samym Inergalactic: The Heretic Prophet mówił Neil Druckmann, prezes Naughty Dog: "(…) mówię serio, naprawdę to czuję: to najbardziej ambitna gra, jaką kiedykolwiek stworzyliśmy. To najbardziej rozbudowana gra, jaką kiedykolwiek stworzyliśmy, być może najdroższa, zanim ją ukończymy".
W Inergalactic: The Heretic Prophet wcielimy się w protagonistkę, łowczynię nagród Jordan A. Mun. Uniwersum gry zabierze nas do retrofuturystycznego świata, gdzie główna bohaterka podejmie nierówną walkę o dalszy byt i odkrycie niewygodnej prawdy.











