Nad byłymi twórcami Wiedźmina 3 zawisły przez moment czarne chmury. Wszystko przez jeden film, który mocno spolaryzował społeczność z niecierpliwością czekającą na nadchodzącą premierę gry The Blood of Dawnwalker. Oprócz tego klipu zaprezentowano również tryby rozgrywki na wszystkich konsolach. Okazało się wówczas, że mroczne RPG nie będzie w stanie osiągnąć płynnych 60 FPS-ów.
Krytyka ze strony fanów sukcesywnie narastała do takiego stopnia, że w sieci można było wyczytać zdecydowanie więcej negatywnych niż pozytywnych wpisów. "Nie mówię, że [gra] wygląda źle, ale nie wygląda też na tyle dobrze, żeby działać aż tak słabo" - mogliśmy wyczytać tego typu opinie.
Rebel Wolves najwyraźniej wzięło sobie do serca wszelkie uwagi internautów. Poniedziałkowy poranek przyniósł rewolucję. Deweloperzy oficjalnie potwierdzili, iż The Blood of Dawnwalker otrzyma tryb wydajności, który mierzyć będzie w osiągnięcie 60 fps-ów podczas rozgrywki i to już po startowej aktualizacji.
Oczywiście tego typu format rozgrywki dostępny będzie na PlayStation 5, PlayStation 5 Pro oraz Xbox Series X. Dodatkowo studio przyznało, że tryb wydajności znajdował się na etapie opracowywania i wdrażania, stąd nie pojawił się on w zapowiedzi gry w specjalnym filmie dedykowanym konsolom.
Po przeprowadzonych testach performance mode jest już rzekomo gotowy do implementacji. "Wysłuchaliśmy waszych opinii. Było jasne, jak bardzo ta kwestia była ważna dla wielu z was, więc skupiliśmy się na zakończeniu kolejnej rundy testów. Wyniki tych testów dały nam pewność potrzebną do potwierdzenia dostępności trybu wydajnościowego już w dniu premiery".
The Blood of Dawnwalker zadebiutuje już 3 września 2026 roku na: PC, PlayStation 5, Xbox Series X/S. Tytuł uznawany jest za duchowego następcę serii Wiedźmin, choć produkcja oferuje nieco inną tematykę i odmienny klimat rozgrywki.











