Slay the Spire 2 zadebiutowało na rynku dokładnie 5 marca tego roku. Z marszu karcianka stała się wielkim przebojem Steama. W momencie szczytowym w nowym tytule od niezależnego studia Mega Crit przebywało… ponad 570 tys. graczy jednocześnie. W praktyce oznacza to, że gra trafiła do absolutnej elity platformy od Valve. Zajmuje aktualnie 20. miejsce w rankingu najpopularniejszych gier w historii Steama.
W parze z tym wszystkim idą kapitalne recenzje ze strony graczy. Slay the Spire 2 dzierży ponad 95% pozytywnych wpisów. Wiele gier mogłoby pozazdrościć ekipie Mega Crit takiego wyniku. Dużą nowością drugiej odsłony względem oryginału jest obecność trybu kooperacyjnego. Ponadto gameplay urozmaicony został obecnością jeszcze większej liczby potworów, kart, mikstur i artefaktów.
Z czysto technicznego punktu widzenia nowy Slay the Spire zrealizowany został na bazie silnika Godot. Po kontrowersjach z Unity twórcy zaniechali skorzystania z możliwości tego oprogramowania i postawili na coś absolutnie alternatywnego. Godot to silnik oparty na otwartej licencji (open source). W praktyce więc powinien być łatwiejszy do złamania przez piratów, a sam kod źródłowy prostszy do zdobycia przez osób nieco obeznanych w temacie oprogramowania.
Producenci Slay the Spire 2 nie mają jednak z tym żadnego problemu. Jeden z twórców został zapytany, czy jego zespół zamierza wdrożyć jakiekolwiek zabezpieczenia gry, by zapobiec kradzieży zasobów/kodu źródłowego.
Deweloper z rozbrajającą szczerością przyznał, że ekipa czuwająca nad świeżą karcianką nie ma żadnej ochoty walczyć z piractwem. "Zakładamy, że osoby, które chcą piracić, znajdą na to sposób, więc nie ma powodu, żeby marnować na to zasoby programistów" - skwitował.
To ciekawe i innowacyjne w pewnym sensie podejście do współczesnej branży gier wideo - w czasie gdy większość twórców dwoi się i troi, by do granic możliwości zabezpieczyć swoje nowe produkcje, a ten proces i tak nie zawsze im się w stu procentach udaje skutecznie wdrożyć.
Jake Card, ten sam twórca z Mega Crit, w innym wątku na Reddicie wyraził zadowolenie, gdyby inni producenci gier "nauczyli się czegoś i potraktowali jak lekturę" kod źródłowy ze Slay the Spire 2.










