POSTAL: Bullet Paradise jawił się jako swoisty spin-off cyklu oferujący rozgrywkę w klimacie bullet-heaven shooter z funkcją kooperacji online. Klimat i konwencja gry nie miała zbyt mocno odbiegać od tego, do czego przyzwyczaiły nas pełnoprawne odsłony Postala, w których to wcielaliśmy się w słynnego Kolesia.
Oskarżenia o używanie AI
Jak szybko Bullet Paradise zostało ogłoszone, tak w mgnieniu oka po stercie nawarstwiających się kontrowersji, gra została wycofana z rynku… i tak naprawdę wrzucona do kosza. Studio Goonswarm Games odpowiedzialne za ten tytuł masowo oskarżano o użycie sztucznej inteligencji w procesie twórczym.
Sprawa eskalowała do takiego stopnia, że wydawcy z Running With Scissors postanowili bezwzględnie skasować tę produkcję. "Z ich opinii [graczy] wynika, że elementy gry są najprawdopodobniej generowane przez sztuczną inteligencję, co wyrządziło ogromne szkody naszej marce i reputacji firmy. Zawsze byliśmy i zawsze będziemy transparentni wobec naszej społeczności. Nasze zaufanie do zespołu deweloperskiego zostało nadszarpnięte, dlatego zakończyliśmy projekt" - mogliśmy wyczytać w specjalnym komunikacie.
Przedstawiciele z ekipy deweloperskiej mają jednak inne zdanie na ten temat. Goonswarm Games zarzeka się, że w zwiastunie ani w grze nie użyto żadnej generatywnej sztucznej inteligencji. Wszystkie zasoby miały zostać zaprojektowane przez artystów w standardowych narzędziach. "Udostępniliśmy już pliki PSD z warstwami, pliki robocze i inne materiały, aby to potwierdzić. Wszelkie błędy lub niedociągnięcia w tych plikach są błędnie interpretowane jako 'dowód' na istnienie sztucznej inteligencji, ale odzwierciedlają one po prostu normalny, ludzki proces tworzenia dzieł sztuki" - przekazało studio w oświadczeniu dla PCGamesN.
Koniec istnienia studia i... temat sztucznej inteligencji
W podobnym czasie w mediach społecznościowych pojawił się oficjalny komunikat producencki. Włodarze Goonswarm Games przekazali informację o zakończeniu istnienia studia, nie kryjąc przy tym ogromnego żalu i rozgoryczenia. "Nasz projekt i wszystko, co zbudowaliśmy w ciągu ostatnich sześciu lat, zostało anulowane w ciągu zaledwie kilku. Nasze studio zostało niesłusznie oskarżone o wykorzystywanie grafiki generowanej przez AI w naszych grach, a każda próba wyjaśnienia naszej pracy tylko zaostrzyła sytuację. W ciągu ostatnich kilku godzin otrzymaliśmy mnóstwo gróźb, obelg i kpin, co zmusiło nas do podjęcia bardzo trudnej decyzji". Twórcy dodali, że artyści włożyli ogrom pracy w rozwój gry, a teraz spotkał ich brutalny i niesprawiedliwy los ze strony całej branży gier.
Na tym saga z niedoszłą grą POSTAL: Bullet Paradise się nie zakończyła. Następnego dnia Goonswarm Games wystosowało jeszcze jedno oświadczenie z przeprosinami. "Oskarżenia były dla nas szokiem i potrzebowaliśmy chwili wytchnienia, spokojnego spojrzenia na wszystko i zrozumienia, co tak naprawdę się wydarzyło" - czytamy. Dosyć sensacyjnie zespół przyznał, że materiały promocyjne gry faktycznie stworzone zostały w jakiejś części przez AI. "Przez lata współpracowaliśmy z zewnętrznymi artystami i nigdy nie zauważyliśmy żadnych oznak tego zjawiska. Warstwowe pliki PSD zawsze wyglądały na autentyczne w naszym wewnętrznym procesie, dlatego naszą pierwszą reakcją była ochrona naszego zespołu i obrona naszej niewinności".
Goonswarm twierdzi jednak, że sztuczna inteligencja, choć pomogła stworzyć materiały promocyjne, nie ingerowała w grafiki i zasoby rozgrywki wewnątrz produkcji.











