Co prawda podczas panelu poświęconego grze na konwencie D23 2026 nadal nie ujawniono dokładnej daty premiery, ale obaj twórcy wyglądali na bardzo pewnych siebie jeśli chodzi o aktualny harmonogram prac. Zapewniono po raz kolejny, że plany wydawnicze nie uległy zmianie.
"Ostatnia rzecz, którą chciałem się podzielić: ogłosiliśmy, że gra ukaże się pod koniec 2027 roku. Widziałem w internecie, że niektórzy twierdzili, iż data premiery może zostać jeszcze przesunięta. Chcę wyjaśnić sprawę raz na zawsze: to się nie stanie. Mam nadzieję, że ludzie z niecierpliwością czekają na premierę gry w 2027 roku. Duża część marketingu gry dopiero się zaczęła, więc mam również nadzieję, że ludzie będą wyczekiwać kolejnych wiadomości" - powiedział Nomura, po czym dodał:
Część graczy uważa jednak, że mają uzasadnione powody do obaw. Główne części serii wielokrotnie padały ofiarą ogromnych przerw pomiędzy premierami kolejnych części. Przerwa pomiędzy "dwójką" a "trójką" wynosiła przecież 13 lat! A teraz jest to już siódmy (a wliczając podany rok premiery nowej części będzie ósmy) rok oczekiwania na "czwórkę". Mimo wszystko, ludzie ze Square Enix brzmią na bardzo pewnych siebie.
Pewne ziarno niepewności dodało też samo Sony, swoją kontrowersyjną decyzją o zaprzestaniu od 2028 roku wydawania nowych gier na nośnikach fizycznych. Gdyby jednak jakimś pechowym zrządzeniem losu premiera gry została opóźniona poza rok 2027, oznacza to, że "czwórka" będzie pierwszą grą pod szyldem Kingdom Hearts bez wydania fizycznego, przynajmniej w wersji na PlayStation 5. To już jednak bardzo teoretyczne rozważania.
Gra ma pojawić się w wersjach na pecety, Nintendo Switcha 2 oraz oba Xboxy Series.











