Co rusz o Forzie Horizon 6 słyszymy coraz gęstsze i ciekawsze plotki. Potwierdzono, że następna odsłona ściganek zaoferuje otwarty świat z japońskim klimatem. Gra ma zadebiutować już 19 maja. Dla wielu osób to najważniejsza data w roku w kontekście gamingowych premier. Niewykluczone, że FH 6 okaże się jednym z większych bestsellerów, patrząc na dotychczasowe zainteresowanie i klimat wokół gry.

Po co wam Forza Horizon 6?
Do najnowszych plotek, które wygenerowały ogromny sum w branży, postanowili "podpiąć się" przedstawiciele z polskiego studia Gaming Factory. To zespół, który zasłynął z wyprodukowania i wydania na rynek gry wyścigowej Japanese Drift Master. W pełnej krasie produkcja zadebiutowała w połowie minionego roku.
W związku z tym, że klimat Japanese Drift Master jest dosyć zbieżny z tym, co fundować ma nowa Forza Horizon, rodzime studio z Warszawy postanowiło skrzętnie wykorzystać tę okazję i zastosować bardzo agresywny marketing. W mediach społecznościowch Gaming Factory tak zareklamowało swój produkt: "Po co komu Forza, skoro macie już JDM: Japanese Drift Master? Driftuj po ulicach Japonii JUŻ DZIŚ!" - możemy przeczytać.
Wpis w serwisie X odbił się szerokim echem, generując do tej pory ponad 1,3 milionów odsłon. Sęk w tym, że w lwiej części niestety spotkał się z negatywnym odbiorem, a na studio Gaming Factory spadł ogromny grad krytyki. Fani nie szczędzili pod adresem polskiego studia uszczypliwych komentarzy.
"Nigdy nie będziecie Forzą"
"Nigdy nie będziecie w stanie rywalizować z Forzą" - brzmi jeden z najbardziej lubianych komentarzy. "Ta gra jest niegrywalna z obecną fizyką sterowania" - czytamy dalej. "To jest naprawdę zły marketing. Zdobyliście uwagę, na którą liczyliście, ale wystarczyło to zrobić z klasą. 'Nie możesz się doczekać Forzy? Może zagrasz w JDM: Japanese Drift Master JUŻ DZIŚ!'. Proste, skuteczne, z klasą" - radzi kolejny użytkownik.
W stercie blisko 400 komentarzy ciężko tak naprawdę doszukać się pochlebnych wpisów i ocen. Rozgniewani Forzy wyraźnie dali upust swoim emocjom. Cel został jednak osiągnięty i tego nie można odmówić. Ogromny szum zapewne przekuty został w zainteresowanie, a część osób, która do tej pory nie wiedziała o JDM, sprawdziła, czym tak naprawdę jest ta gra.
Japanese Drift Master od miesięcy toczy dużą ekspansję rynkową. Wkrótce polska produkcja wyścigowa z mechanikami driftu i fabuły osadzonej w Kraju Kwitnącej Wiśni zadebiutuje na kolejnej platformie, a mianowicie na PlayStation 5. Od listopada tamtego roku tytuł raczy użytkowników Xboxa.











